Austria nie porzuca swojej neutralności, ale nie stoi obojętna wobec konfliktu w Ukrainie. Choć jej wparcie humanitarne dla naszego wschodniego sąsiada nie jest imponujące.

“Austria jest państwem neutralnym. Ale nasza militarna neutralność nie oznacza, że nie mamy wartości. Jeśli jedno państwo napadnie na drugie w Europie, to nigdy nie będziemy obojętni” – mówił niedawno w Kijowie austriacki prezydent Alexander Van der Bellen. I choć Wołodymyr Zełenski dziękował za otrzymaną od Wiednia pomoc humanitarną, to prosił też o więcej, w tym o pomoc przy rozminowywaniu czy systemy obrony przeciwko dronom. A na to, przy austriackich politykach powtarzających jak mantrę słowa o neutralności, szanse wydają się małe.

„Wsparcie militarne dla Ukrainy poprzez dostawy broni do obrony przed agresywną wojną Rosji nie wchodzi w rachubę ze względu na neutralność kraju” – tłumaczy DGP rzeczniczka austriackiego ministerstwa spraw zagranicznych Antonia Praun. Nie wpływa to jednak na udział Austrii w działaniach w ramach unijnej Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, gdyż w tym obszarze – jak ujmuje to Praun – „istnieje wyjątek od neutralności”. Dlatego też Wiedeń jest zaangażowany we wsparcie dla Ukrainy w ramach Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju i np. dostarcza nad Dniepr sprzęt ochronny, taki jak hełmy i kamizelki ochronne, czy umożliwia transport sprzętu wojskowego przez swoje terytorium. Nie uczestniczy jednak, podobnie jak Austria czy Malta, jedynie w unijnym finansowaniu dostaw broni.

Z danych austriackiego MSZ, do których dostęp uzyskał Dziennik Gazeta Prawna wynika, że od początku rosyjskiej inwazji przeciwko Ukrainie w lutym ubiegłego roku bezpośrednie wsparcie finansowe Wiednia dla Ukraińców sięga ponad 124 milionów euro. To niezbyt imponująca kwota patrząc na to, że PKB obliczane według parytetu siły nabywczej wyniosło w ubiegłym roku w tym alpejskim kraju ok. 540 miliardów euro. Inna, wyższa kwota pomocy humanitarnej Austrii (ok. 540 milionów euro), figuruje na stronie Instytutu Gospodarki Światowej z Kilonii (IMF). Wynika to z tego, że ośrodek ten podaje również zobowiązania. Czyli m.in. umowę ramową z września 2022 roku zgodnie z którą z pieniędzy z Wiednia w Ukrainie wybudowane zostaną trzy szpitale.

Ze 124 milionów euro ponad 61 przekazano za pośrednictwem Funduszu Pomocy w przypadku klęsk żywiołowych za granicą oraz w ramach wspólnej akcji niesienia pomocy z krajami związkowymi. Większość tej kwoty pochodzi z podwojenia prywatnych darowizn z kampanii „Nachbar in Not” (pol. Sąsiad w potrzebie), zainicjowanej przez rząd federalny. Równolegle za pośrednictwem Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności Austria dostarczyła do tej pory Ukrainie 98 ciężarówek z towarami o wartości około 6,82 mln euro Są to głównie środki medyczne, cywilny sprzęt ochronny, żywność, paliwo, czy sprzęt przeciwpożarowy. Ostatnie miesiące bezpośrednie austriackie wsparcie koncentruje się w szczególności na utrzymaniu infrastruktury energetycznej i ciepłowniczej, rząd federalny przekazał naszemu wschodniemu sąsiadowi ok. 400 generatorów, transformatorów i agregatów prądotwórczych.

Zaangażowanie, choć limitowane neutralnością i relatywnie mniejsze niż innych państw regionu, jest nad Dunajem przedmiotem poważnej krytyki. Wyjazd van der Bellena do Kijowa krytykowany był m.in. przez Herberta Kikla, przewodniczącego konserwatywnej Wolnościowej Partii Austrii (FPOe). Ten były szef austriackiego MSZ-u mówił, że odwiedzając Zełenskiego prezydent porywa się na „świętą neutralność” i „całkowicie przekreśla wiele dekad austriackiej polityki zagranicznej”. Jego partia znajduje się obecnie w opozycji wobec rządu, ale w sondażach odnotowuje znaczące postępy. Obecnie ma poparcie w okolicach 28 proc., a jeszcze przed wybuchem szerokiej wojny mogła liczyć na głos mniej niż co piątego Austriaka. Pod koniec listopada wyprzedziła Socjaldemokratyczną Partię Austrii (SPOe), wychodząc na czoło większości sondaży.

Mimo krytyki płynącej ze strony FPOe rząd w Wiedniu nie zamierza zmieniać swojej obecnej linii i zapowiada kontynuację wsparcia. „Austria pozostaje w pełni solidarna z Ukrainą i narodem ukraińskim, który od prawie roku cierpi z powodu bezprecedensowej agresji zbrojnej. Jest zatem rzeczą oczywistą, że będziemy kontynuować nasze wsparcie dla Ukrainy, naszą pomoc finansową” – słyszymy od Praun.