Tradycyjny dygot. Jak na wojnę w Ukrainie patrzą Niemcy [WYWIAD]

Brama Brandenburska 2022
Brama BrandenburskaPAP Archiwum / Clemens Bilan
15 maja 2022

W Niemczech wszyscy widzą, że ich podejście do wojny w Ukrainie jest inne niż sojuszników, słyszą krytykę, lecz nadal nie ma ona większego wpływu na powściągliwą politykę urzędu kanclerskiego

Justyna Gotkowska
Justyna Gotkowska

Z Justyną Gotkowską rozmawia Maciej Miłosz

W ubiegłą niedzielę kanclerz Olaf Scholz wygłosił kolejne przemówienie, w którym zapewniał o poparciu Niemiec dla Ukrainy. Ale kilka godzin wcześniej w Berlinie policja skonfiskowała ukraińskie flagi w pobliżu miejsc pamięci związanych z II wojną światową. Tak po ludzku się gubię: Niemcy wspierają w tej wojnie Ukrainę czy nie?

Wspierają, lecz z ograniczeniami. Decyzja miasta Berlin, którym rządzi SPD, Zieloni i postkomunistyczna Die Linke, że flagi - ukraińskie i rosyjskie - będą w miejscach pamięci 8 i 9 maja zabronione, jak w pigułce pokazuje polityczne oraz społeczne podziały. Znajdują one też odzwierciedlenie w polityce ostrożnego wsparcia Ukrainy prowadzonej przez kanclerza.

Skąd te podziały?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.