Specjalna sesja ONZ. Ambasador Ukrainy: Tę wojnę rozpoczął ktoś, kto teraz siedzi w bunkrze. Wiemy, jak skończył ten, który siedział w bunkrze w 1945 r.

 Serhij Kysłycia
Serhij KysłyciaPAP/EPA / JUSTIN LANE
28 lutego 2022

Mamy wiarygodne informacje o zniszczeniach celów cywilnych i o ofiarach wśród cywilów i dzieci. Wystarczy już tego, żołnierze muszą wrócić do koszar - powiedział sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres podczas nadzwyczajnej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ na temat wojny na Ukrainie. Skrytykował też groźbę użycia broni jądrowej przez Rosję.

"Mimo że rosyjskie uderzenia podobno biorą za cel ukraińskie instalacje wojskowe, mamy wiarygodne informacje o zniszczeniach budynków mieszkalnych, cywilnej infrastruktury (...) co skutkuje śmiercią cywilów, w tym dzieci. To totalnie nie do przyjęcia. Dość już tego" - powiedział Guterres, apelując o "powrót żołnierzy do koszar".

"Wczoraj (w niedzielę-PAP) rosyjskie siły jądrowe zostały postawione w stan podwyższonej gotowości. To wydarzenie mrożące krew w żyłach. Sama idea konfliktu nuklearnego jest po prostu niewyobrażalna" - dodał.

- Tę wojnę rozpoczął ktoś, kto teraz siedzi w bunkrze. Wiemy, jak skończył ten, który siedział w bunkrze w 1945 r. - powiedział ambasador Ukrainy przy ONZ Serhij Kysłycia podczas debaty w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Dyplomata cytował też SMS-y jednego z zabitych rosyjskich żołnierzy na Ukrainie.

"Ta wojna nie była sprowokowana. Została wybrana przez kogoś, kto teraz siedzi w bunkrze. Wiemy, co stało się z osobą, która siedziała w bunkrze w maju 1945 r." - powiedział dyplomata, czyniąc porównania między Władimirem Putinem i Adolfem Hitlerem.

Kysłycia zacytował też rzekome SMS-y zabitego rosyjskiego żołnierza, który donosił swoim rodzicom, że Ukraińcy wbrew oczekiwaniom nie przyjmują z otwartymi rękami rosyjskich wojsk, tylko rzucają się pod czołgi i nazywają ich faszystami.

Stoimy w obliczu jednego z największych kryzysów humanitarnych od II wojny światowej, a granice Polski są otwarte dla wszystkich, którzy uciekają przed agresją Rosji - powiedział ambasador RP Krzysztof Szczerski podczas nadzwyczajnej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ na temat wojny na Ukrainie. Dodał, że doniesienia o dyskryminacji rasowej na są kłamstwem i straszną zniewagą dla Polski.

"Wiemy, że niektóre misje tu w Nowym Jorku były celami dezinformacji mówiącej o dyskryminacyjnych praktykach na granicy polsko-ukraińskiej (...) To kompletne kłamstwo i straszna zniewaga dla nas" - stwierdził ambasador. Zaznaczył, że do Polski dotarli dotąd obywatele 125 krajów.

Dodał, że granice Polski są otwarte dla wszystkich uchodźców z Ukrainy, których dotychczasowa liczba sięga 300 tys. Podkreślił również m.in., że Polska wysłała specjalne pociągi, by ewakuować seniorów i matki z małymi dziećmi, a Polacy masowo ruszyli, by pomagać uchodźcom. Poinformował też, że w Polsce urodziły się już pierwsze dzieci ukraińskich uchodźców

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.