W rosyjskiej przewrotności jest coś fascynującego. Państwo, które zgromadziło ponad 100 tys. żołnierzy u granic Ukrainy, a wcześniej anektowało Krym i wywołało separatyzm na Donbasie, w pierwszych słowach projektu porozumienia z USA o nowym ładzie bezpieczeństwa światowego powołuje się… na Kartę Narodów Zjednoczonych, Akt końcowy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Deklarację z Manili z 1982 r. i kilka innych kluczowych źródeł prawa międzynarodowego.
Rosja, która pogwałciła to prawo, naruszając suwerenność Ukrainy i która od kilku lat prowadzi nieregularną wojnę z Zachodem, nie wahając się przed użyciem broni chemicznej (Wielka Brytania) czy przed próbą zabójstwa lidera państwa finalizującego swój akces do NATO (Czarnogóra) – jakby nigdy nic chce powrócić do świata reguł, które sama niszczy. Liczy, że ten świat wyprawi jeszcze na jej cześć przyjęcie. Tak jak w przypadku Akakiusza Kamaszkina z opowiadania „Szynel”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)