Zdaniem AP listy potencjalnych oszustów były tworzone przez holenderskiego fiskusa niezgodnie z prawem, m.in. z pogwałceniem zasad RODO.

„Oczywiście administracja podatkowa i celna musi walczyć z oszustwami, ale nasze ustalenia wykazały, że sygnały dotyczące oszustw były rejestrowane i wykorzystywane w sposób absolutnie niedozwolony” – powiedział rozgłośni NPO Radio 1 prezes AP, Aleid Wolfsen.

Reklama

Urząd wyjaśnia, że podatnicy byli umieszczani na czarnej liście, jeśli Administracja Podatkowa i Celna otrzymywała tzw. sygnały ryzyka, jak np. deklarowanie wysokich odliczeń w rocznym zeznaniu podatkowym. Wolfsen wyjaśnia, że podstawą do wpisania na listę mogły być też „informacje od sąsiadów lub mściwych eks-partnerów".

Prezes AP przekazał, że urząd rozważa nałożenie na fiskusa grzywny. Zanim to jednak nastąpi do zarzutów ma się odnieść minister finansów Wopke Hoekstra.