Rząd w Pekinie zachowuje się coraz bardziej agresywnie wobec Tajwanu. W ubiegłym tygodniu odnotowano rekordową liczbę naruszeń waszej przestrzeni powietrznej. Czego spodziewa się pan w najbliższej przyszłości?
Musimy brać pod uwagę dwie rzeczy. Jedną z nich jest właśnie liczba tego typu incydentów. Chiny naruszają naszą strefę powietrzną od co najmniej trzech lat. Można powiedzieć, że to już działalność czysto rutynowa. Ale dopiero w ciągu ostatnich 10 dni drastycznie zwiększyła się liczba przelatujących samolotów. Dlatego jeśli mielibyśmy się czegoś spodziewać, to jeszcze większej liczby takich przypadków. Z drugiej strony wiemy, że Chińczycy mogą przerzucić się na inne formy prowokacji. Na taką ewentualność również się przygotowujemy.