Wbrew szumowi informacyjnemu, poprzedzającemu szóste od wybuchu protestów w Mińsku spotkanie Alaksandra Łukaszenki i Władimira Putina, uzgodnienia obu polityków nie przybliżyły aneksji Białorusi przez Rosję.
Największe znaczenie 28 ogłoszonych programów integracyjnych leży w sferze propagandowej. Wizyta Łukaszenki na Kremlu nieprzypadkowo odbyła się na półtora tygodnia przed wyborami parlamentarnymi w Rosji.
Gdy analizujemy opublikowane przez rosyjski rząd omówienie programów, najbardziej rzuca się w oczy to, czego w nich nie ma, a co było zapowiadane przez rosyjskie media przed dwoma laty. Nie ma choćby mowy o ponadnarodowych organach władzy i przekazaniu im części kompetencji, co ze względu na różnicę potencjałów dałoby ostatnie słowo Rosjanom. Zresztą kwadratura koła, którą musiałyby rozwiązać dwie dyktatury, by przekazać kompetencje na inny szczebel, po prostu nie wpisuje się w logikę systemu autorytarnego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.