Korea Południowa przyjęła ustawę o AI. Nowe obowiązki dla firm i kary finansowe

ai, człowiek, sztuczna inteligencja, dłonie, ręka, robot, stworzenie
Korea Południowa wyprzedza UE. Nowe prawo o AI obejmie Google i OpenAIMateriały prasowe / tpiwowarski
22 stycznia, 11:10

Korea Południowa przyjęła jedną z najbardziej kompleksowych ustaw o sztucznej inteligencji na świecie, wyprzedzając regulacje Unii Europejskiej. Nowe prawo nakłada obowiązki na firmy rozwijające systemy AI – w tym na globalnych gigantów, takich jak Google i OpenAI – oraz wprowadza kary finansowe za brak nadzoru nad algorytmami i nieoznaczanie treści generowanych przez sztuczną inteligencję.

Korea chce być jedną z trzech światowych potęg AI

Wicepremier, minister nauki Be Kjung Hun, były szef działu badań nad AI w koncernie elektronicznym LG, oświadczył na konferencji prasowej, że ustawa zapewni „krytyczny fundament instytucjonalny” dla ambicji kraju, by stać się jedną z trzech czołowych potęg w dziedzinie AI. Nowe prawo wyprzedza podobne regulacje w Unii Europejskiej, które mają być wdrażane etapowo do 2027 roku.

Ustawa o podstawach rozwoju AI definiuje systemy o dużym wpływie jako te, które istotnie oddziałują na bezpieczeństwo i życie obywateli, m.in. w sektorze nuklearnym, transporcie, rekrutacji i diagnostyce medycznej. Kluczowym wymogiem wobec firm wdrażających rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji jest zapewnienie stałego nadzoru ludzkiego nad procesami decyzyjnymi algorytmów.

Firmy muszą również wyraźnie oznaczać treści wygenerowane przez AI, jeśli trudno je odróżnić od rzeczywistości. Za brak takich etykiet grożą grzywny do 30 mln wonów (ok. 20,4 tys. dolarów).

Nowe obowiązki dla globalnych gigantów technologicznych

Przepisy nakładają konkretne wymogi na największe podmioty. Zagraniczne firmy o globalnych przychodach przekraczających 1 bln wonów (ok. 680 mln USD) lub mające w Korei Płd. ponad milion użytkowników dziennie muszą wyznaczyć oficjalnego lokalnego przedstawiciela. Kryteria te obejmują obecnie m.in. Google i OpenAI.

Rząd przewidział roczny okres karencji na dostosowanie się do wymogów, ale sektor technologiczny wyraża obawy co do tempa zmian. Eksperci branżowi wskazują, że niejasny język ustawy może skłaniać firmy do asekuracyjnych działań w obawie przed naruszeniem prawa, co ograniczy ich rozwój i innowacyjność względem zagranicznych rywali.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ akl/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.