Z Bliskiego Wschodu napływają alarmujące doniesienia. Agencja Reuters, powołując się na źródła wywiadowcze, informuje o możliwym uderzeniu USA na Iran jeszcze w tej dobie. Podczas gdy Trump ostrzega przed konsekwencjami krwawych represji w Teheranie, irańska Gwardia Rewolucyjna ogłasza najwyższy stan gotowości. Czy czeka nas nowa wojna? Sprawdź, jakie ruchy wykonują wojska na Bliskim Wschodzie.
Odliczanie do ataku? Kluczowe 24 godziny dla losów regionu
Według informacji przekazanych w środę wieczorem przez agencję Reuters, powołującą się na źródła w państwach Zachodu, możliwe działania zbrojne Stanów Zjednoczonych wobec Iranu mogą nastąpić w ciągu najbliższych 24 godzin. W odpowiedzi dowódca irańskiej Gwardii Rewolucyjnej zapowiedział „zdecydowaną reakcję” Teheranu w razie ataku ze strony USA lub Izraela. Jeden z zachodnich wojskowych ocenił w rozmowie z Reuters, że liczne sygnały sugerują bliskość amerykańskiej interwencji, choć Waszyngton celowo utrzymuje napięcie i niepewność. Jak podkreślił, element nieprzewidywalności stanowi istotną część amerykańskiej strategii działania.
Izraelski przedstawiciel władz dodał, że jego zdaniem prezydent USA Donald Trump podjął już decyzję o użyciu siły, jednak nie jest jasne, kiedy i w jakim zakresie miałoby do tego dojść. W ostatnich dniach amerykański przywódca wielokrotnie ostrzegał Iran przed możliwością interwencji, łącząc te groźby z brutalnym tłumieniem antyrządowych protestów oraz zapowiedziami wydawania wyroków śmierci wobec demonstrantów.
„Zdecydowana reakcja” Teheranu. Gwardia Rewolucyjna grozi odwetem na bazy USA
Dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, generał Mohammad Pakpour, oświadczył w środę, że jego formacja znajduje się w najwyższym stanie gotowości i odpowie zdecydowanie na każde działanie, które uzna za agresję. Jednocześnie oskarżył Donalda Trumpa oraz premiera Izraela Benjamina Netanjahu o odpowiedzialność za śmierć młodych Irańczyków.
Tego samego dnia władze w Teheranie zaapelowały do państw Bliskiego Wschodu o podjęcie kroków mających zapobiec ewentualnemu atakowi USA. Iran ostrzegł również, że w przypadku interwencji uderzy w amerykańskie bazy wojskowe rozmieszczone w regionie.
Wojsko opuszcza Al Udeid. Amerykanie i Brytyjczycy w odwrocie przed ciosem?
Reuters poinformował także, że Stany Zjednoczone rozpoczęły wycofywanie części personelu z kluczowych instalacji wojskowych na Bliskim Wschodzie, w tym z bazy lotniczej Al Udeid w Katarze, największej amerykańskiej placówki w tym obszarze. Później pojawiły się informacje o redukcji także brytyjskich sił stacjonujących w tej bazie.
Krwawe żniwo protestów. Nawet 20 tysięcy ofiar pod osłoną cyfrowej blokady
Dostęp do rzetelnych informacji z Iranu jest utrudniony z powodu blokady internetu wprowadzonej przez władze. Według szacunków mediów i organizacji pozarządowych podczas tłumienia protestów zginęło od kilkuset do nawet 20 tysięcy osób.
Reżim wciąż trzyma się mocno. Dlaczego sankcje i bunty nie obaliły władzy?
Protesty rozpoczęły się 28 grudnia 2025 roku jako reakcja na pogarszającą się sytuację gospodarczą, a następnie przerodziły się w ogólnokrajowy sprzeciw wobec teokratycznego systemu rządów. Zdaniem wielu ekspertów skala represji i brutalność działań aparatu bezpieczeństwa są większe niż podczas wcześniejszych fal antyrządowych wystąpień. Mimo to, jak oceniają zachodni urzędnicy cytowani przez Reuters, obecnie nie ma sygnałów świadczących o zagrożeniu dla stabilności reżimu, a siły bezpieczeństwa nadal kontrolują sytuację.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu