Dalszy wzrost zysków największych amerykańskich korporacji powinien umożliwić indeksowi S&P 500 osiągnięcie w najbliższych miesiącach poziomu 7 tys. pkt. Sezon publikacji wyników finansowych za III kwartał startuje w przyszłym tygodniu.
Po gwałtownym załamaniu kursów, do którego doszło wiosną, gdy prezydent Donald Trump w „dzień wyzwolenia” ogłaszał podwyżki ceł dla większości partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych, na amerykańskim rynku akcji nie ma śladu. Indeks S&P 500 ma za sobą pięć kolejnych miesięcy zakończonych na plusie. Na zamknięciu poniedziałkowej sesji wskaźnik po raz 31. w tym roku ustanowił historyczny rekord, dochodząc do poziomu 6740,28 pkt. W podniesionej w ostatnich tygodniach prognozie analitycy Deutsche Banku oceniają, że na koniec roku S&P 500 dojdzie do 7 tys. pkt.
Hossy nie jest zagrożona, ale atmosfera gęstnieje
– Po stronie czynników fundamentalnych nie ma przesłanek sugerujących, że hossa może się zakończyć. Jednak w ostatnich tygodniach na rynku zapanował powszechny optymizm. W szczególności wśród inwestorów indywidualnych zrodziła się dawno niewidziana ekscytacja inwestycjami o podłożu spekulacyjnym. Atmosfera jest podobna jak w 2021 roku, gdy po trzech latach wzrostów, kolejne 12 miesięcy S&P 500 zakończył spadkiem – mówi Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji w Investors TFI.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.