Krystyna Pawłowicz o przejściu w stan spoczynku: Agresja wobec TK uniemożliwia mi pracę sędziego

Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz Agencja Gazeta / Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.pl
2 lipca 2025

Agresja wobec konstytucyjnych instytucji ustrojowych, w tym wobec Trybunału Konstytucyjnego, wytworzyła warunki utrudniające lub wręcz uniemożliwiające wykonywanie funkcji sędziego Trybunału - oświadczyła sędzia TK Krystyna Pawłowicz, odnosząc się do kwestii przeniesienia jej w stan spoczynku z dn. 5 grudnia br.

Kiedy podjęto uchwałę o przejściu Krystyny Pawłowicz w stan spoczynku?

Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego podjęło 5 czerwca br. uchwałę o przeniesieniu w stan spoczynku sędzi Pawłowicz z dniem 5 grudnia br. - wynika z pisma, do którego w środę dotarła Polska Agencja Prasowa.

„Z wielkim żalem przyjęliśmy wniosek pani profesor Krystyny Pawłowicz z prośbą o przeniesienie w stan spoczynku po 6 latach kadencji i zakończenie pełnienia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego z dniem 5 grudnia 2025 r. Pani profesor Krystyna Pawłowicz jest sędzią wyjątkowo aktywnym, a jej odejście będzie wielką stratą dla Trybunału Konstytucyjnego. Dziękujemy za 6 lat niezłomnej pracy dla Rzeczypospolitej Polskiej” - brzmi komunikat Trybunału Konstytucyjnego.

Krystyna Pawłowicz mówi o zastraszaniu, poniżaniu i ośmieszaniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego

„Agresja wobec konstytucyjnych instytucji ustrojowych, w tym wobec Trybunału Konstytucyjnego, jego prezesa, sędziów, w tym mnie osobiście, wytworzyła warunki utrudniające lub wręcz uniemożliwiające wykonywanie funkcji sędziego Trybunału powierzone mi przez demokratycznie wybrany Sejm i Prezydenta RP. Agresja ta utrudnia też normalne funkcjonowanie w życiu prywatnym” - napisała Pawłowicz.

Dodała, że za wykonywanie konstytucyjnych obowiązków obrony i ochrony polskiej konstytucji, sędziów TK „delegitymizuje się, zastrasza, poniża i ośmiesza”. „Podważa się ich wcześniejszy dorobek zawodowy. Niszczy ich niezawisłość, zastrasza i nęka rodziny” - napisała.

„Te akty nienawiści niestety negatywnie wpłynęły na moje zdrowie, nieodwracalnie je pogarszając. Zmusiły mnie po 6 latach do wcześniejszego odejścia z urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Powierzoną mi tę zaszczytną funkcję starałam się w imieniu i dla dobra Rzeczypospolitej wykonywać pełnią swych sił” - podsumowała. (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.