Zaskoczony Kongres może zablokować nominacje Trumpa na prokuratora generalnego oraz dyrektorkę Wywiadu Narodowego.
Pierwsze wybory Donalda Trumpa do jego administracji nie wzbudziły większych kontrowersji. Wśród nich należy wymienić Susan Wiles, przyszłą szefową personelu Białego Domu, która ma opinię osoby wyważonej i rozsądnej. A także Mike’a Waltza (przyszłego doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego) oraz Marca Rubio (przyszłego sekretarza stanu), urzędników doświadczonych i obeznanych z Waszyngtonem. Taki był początek nominacji, bo kolejne decyzje personalne prezydenta elekta wzbudziły już niepokój. Na tyle duży, że niektórzy jego kandydaci mogą mieć problem, by zostać zatwierdzonym przez republikański Kongres.
Na pierwszy plan wysuwa się tu nominat wyborczego zwycięzcy na prokuratora generalnego, którym jest kongresmen z Florydy Matt Gaetz. Od samych początków 42-latka na Kapitolu w 2017 r. to jeden z najbardziej zagorzałych obrońców Trumpa w parlamencie, słynący z ostrego języka (mówił np., że kobiety uczestniczące w protestach aborcyjnych są brzydkie). Ogłoszenie nominacji przypadło w trakcie prowadzonego w jego sprawie śledztwa komisji etyki Izby Reprezentantów (w centrum znajdowały się zarzuty o relacje seksualne z nieletnią oraz zażywanie narkotyków). Reputacja Gaetza na Kapitolu jest fatalna, republikanie pod nazwiskiem oraz anonimowo mówią w mediach, że nie ma możliwości, by kiedykolwiek na niego zagłosowali.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.