Sąd nie zamknie sporu o subwencję dla PiS. DGP dotarł do treści skargi

Jarosław Kaczyński uważa, że takie zarzuty jak wobec PiS można postawić innym partiom
Jarosław Kaczyński uważa, że takie zarzuty jak wobec PiS można postawić innym partiomPAP / fot. fot Rafał Guz/PAP
10 września 2024


Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN ma dwa miesiące na ocenę skargi partii na uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej.

Skrót artykułu

DGP dotarł do całości skargi, którą komitet PiS wniósł do Sądu Najwyższego. W 39-stronicowym dokumencie pełnomocnik finansowy zarzuca PKW m.in. naruszenie zasad prawidłowego postępowania „polegające na braku określenia w zaskarżonej uchwale, na podstawie jakich dowodów i ustaleń PKW uznała działania osób trzecich” za m.in. „akty agitacji wyborczej, świadczenia uświadomione, tolerowane i zaakceptowane przez komitet wyborczy”, a także naruszenie przepisów prawa polegających na uznaniu, że „przyjęcie korzyści majątkowej przez komitet wyborczy odbywa się nie tylko w drodze złożenia oświadczenia woli pełnomocnika – wyraźnego bądź konkludentnego (…) – ale także w sytuacji wiedzy o takowym oraz braku reakcji”.

Zarzuty dla PiS

Na poniedziałkowej konferencji prasowej, na której prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński informował o złożeniu skargi, mówił on, że zarzuty, które kierowano względem jego ugrupowania, można byłoby „równie dobrze postawić także innym partiom”. Mowa o uchwale PKW z 29 sierpnia 2024 r., na mocy której odrzucono sprawozdanie finansowe komitetu PiS z wyborów parlamentarnych z 2023 r. Na dziewięciu członków PKW za odrzuceniem głosowało pięciu, trzech było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu. Jak wynika z przyjętego dokumentu, komitet PiS miał naruszyć przepisy kodeksu wyborczego dotyczące przyjmowania niedozwolonych korzyści majątkowych o charakterze niepieniężnym i przekroczenia limitów wydatków na kampanię wyborczą. Chodzi m.in. o działalność Krzysztofa Szczuckiego w Rządowym Centrum Legislacji, analizy przeprowadzane przez NASK czy spot ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry promujący zmiany w kodeksie karnym. Na mocy uchwały ugrupowanie może stracić łącznie ok. 47 mln zł, w tym 10,8 mln zł z należnej dotacji, kolejne 10,8 mln zł rokrocznie z należnej subwencji w kolejnych trzech latach, a także 3,6 mln zł jako równowartość świadczeń niepieniężnych, które komitet miał otrzymać nielegalnie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.