Leki biologiczne dostępne dotąd tylko w szpitalach lekarze mieliby podawać w przychodniach. Pomysł nie wypali bez udziału farmaceutów.
Resort zdrowia chce, by część leków biologicznych podawanych dziś w ramach programów szpitalnych mogła być przyjmowana przez pacjentów w przychodniach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Chodzi zwłaszcza o te stosowane w chorobach reumatologicznych, jak reumatoidalne zapalenie stawów, łuszczyca, toczeń rumieniowaty, czy też gastroenterologicznych jak choroba Leśniowskiego-Crohna. To jeden z pomysłów zawartych w projekcie nowelizacji ustawy refundacyjnej.
Leki biologiczne od tradycyjnych różnią się tym, że jedna – lub więcej – z tworzących je substancji jest wytwarzana przez organizm żywy (lub od niego pochodzi). To enzymy, szczepionki, hormony, przeciwciała monoklonalne, produkty krwiopochodne i surowice. Najpowszechniej stosowanym lekiem biologicznym jest insulina, którą można kupić w aptekach. Większość jednak podawana jest w warunkach szpitalnych w ramach programu lekowego. Powody są dwa – po pierwsze lek biologiczny wymaga rygorystycznych norm przechowywania, w tym odpowiedniej temperatury, a po drugie jest zwykle bardzo drogi. Jak tłumaczył podczas środowego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia wiceminister Marek Kos, koszt rocznej terapii u jednego pacjenta to od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.