Nie ukrywam, że z nadzieją patrzę na krytykę, jaka spada na Donalda Tuska ze strony jego zwolenników. I tak, rozumiem, że po premierze ona spływa. Trzon obozu krytyki stanowią bowiem działacze na rzecz humanitarnego traktowania migrantów, którzy starają się sforsować zaporę na granicy polsko-białoruskiej, co praktycznie ustala nam wynik spotkania.
Europa nie chce, by Polska wpuszczała migrantów. Większość narodu tego nie chce. PiS ma zbójeckie prawo oczekiwać, że wróci do władzy, wskazując na nieskuteczność Herr Tuska w obronie granic suwerennej RP itd. A na dodatek prawda jest, jaka jest – najbardziej humanitarne postępowanie wobec osób uciekających do Europy to po prostu spełnienie ich marzeń, a nie negatywne rozpatrzenie ich spraw, chociażby w białych rękawiczkach i z podaniem ciepłego posiłku na dzień dobry... oraz na żegnaj. Wielu obrońców praw człowieka zaangażowanych w „granicę” właśnie wpuszczenie imigrantów (po weryfikacji etc.) uważa za rozwiązanie optymalne, nawet jeżeli z taktycznych względów starają się tego nie mówić.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.