Tantiemy za porno i patostreaming. Nowa ustawa pomoże pijącym i znęcającym się nad innymi youtuberom na pobieranie wynagrodzenia

Z popularnymi także wśród młodzieży patostreamerami trzeba walczyć, a nie dawać możliwość zarobku – mówi posłanka Paulina Matysiak
Z popularnymi także wśród młodzieży patostreamerami trzeba walczyć, a nie dawać możliwość zarobku – mówi posłanka Paulina MatysiakShutterStock / fot. Raushan_films/Shutterstock
27 maja 2024

Nowa ustawa o prawie autorskim pozwoli youtuberom, którzy na wizji piją i znęcają nad innymi, na pobieranie tantiem jak filmowcom.

11 czerwca posłowie sejmowej komisji kultury zajmą się projektem ustawy nowelizującej prawo autorskie. Jak alarmują eksperci, jeśli nowa regulacja przejdzie bez poprawek, mogą na niej zyskać patostreamerzy i autorzy filmów pornograficznych. Wszystko przez nieprecyzyjnie sformułowane przepisy o wynagrodzeniu dla twórców.

Nowelizacja prawa autorskiego to projekt oczekiwany przez branżę od lat. Wprowadza do polskiego porządku unijną dyrektywę Digital Single Market (DSM), która m.in. ma zapewnić twórcom wynagrodzenia, czyli tantiemy, z tytułu wykorzystania ich utworów „w taki sposób, że każdy mógł się z nim zapoznać w dowolnym czasie i miejscu przez siebie wybranym”. W zamyśle: na platformach streamingowych. Na tej samej zasadzie rozliczają się z nimi dziś kina czy stacje radiowe.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.