Kolejne dwie brygady Wojsk Obrony Terytorialnej mają wyspecjalizować się w ochronie wschodniej granicy, jednak mimo tej zapowiedzi, eksperci zauważają zmianę podejścia władzy do tego rodzaju wojsk. Pojawiają się pytania, jak ta formacja, w założeniu mająca doskonale znać teren swych działań, będzie mogła sobie poradzić ze stawianymi przed nią zadaniami. Problemy są też z wyposażeniem.
Wojska Obrony Terytorialnej już z chwilą powoływania ich w 2017 r. do życia budziły wiele kontrowersji. Ówczesna opozycja nie zostawiała na tym pomyśle suchej nitki, oskarżając rządzących o próbę tworzenia partyjnych wojsk, jednak z czasem wszyscy się do WOT przyzwyczaili, a i zainteresowanie ochotników okazało się niemałe.
WOT ma się specjalizować w obronie granicy
Obecnie rządzący zamierzają częściowo kontynuować politykę poprzedniej ekipy, choć nie bez pewnych modyfikacji. O działaniach w sprawie WOT poinformował ostatnio posłów wiceminister obrony, Cezary Tomczyk. Zapewnił on, że jeszcze w maju zakończone mają być procedury tworzące dwie ostatnie brygady WOT na ścianie zachodniej, czyli w Lubuskiem i Opolskiem. Zmiany dotkną także wschodnich rejonów Polski.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.