Rychłe ogłoszenie terminu wyborów przez prezydenta pomogło wyjaśnić sytuację na opozycji. Po ostatniej sobocie wydaje się, że tocząca się ponad rok dyskusja „ile list opozycji” znalazła swój finał.
Opozycja anty-PiS wypracowała rodzaj kompromisu: nie cztery ugrupowania, jak jest dzisiaj w Sejmie, nie jedna lista, jak od 2021 r. proponowała Platforma Obywatelska, ale trzy listy, czyli Koalicja Obywatelska, Lewica i Trzecia Droga – Polska 2050 Szymona Hołowni razem z Polskim Stronnictwem Ludowym.
Opozycja zwiera szyki
To rodzaj kompromisu między chcieć a móc. Miks 100 lat historii ruchu ludowego oraz świeżej partii zmiany to od początku rodzaj egzotycznego koktajlu, choć są tam wspólne punkty: rezerwa wobec KO i Donalda Tuska i chęć bycia pośrodku sceny politycznej, zgarnięcia premii niezdecydowanych i wyborców, którzy niekoniecznie w czambuł potępią Prawo i Sprawiedliwość za wszystko, ale są przeciwni jego metodom rządzenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.