Duszczyk: Polacy mogą być dumni z pomocy dla Ukraińców. Są jednak i porażki [OPINIA]

Uchodźcy z Ukrainy Ukraińcy
Uchodźcy z Ukrainyshutterstock
24 lutego 2023

Ukraińcom, którzy zdecydowali się z nami zostać, trzeba jak najszybciej umożliwić uzyskanie prawa do stałego pobytu. Kampania wyborcza nie będzie sprzyjać wprowadzaniu systemowych rozwiązań. 

Dziś, rok po rozpoczęciu rosyjskiej agresji, w Polsce mieszka ok. 2 mln Ukraińców. Przełom w procesach migracyjnych, które zachodzą w naszym kraju, nastąpił jednak już w 2014 r., kiedy Rosja dokonała aneksji Krymu i wznieciła konflikt na Donbasie. To właśnie od tego czasu do Polski zaczęli masowo napływać obywatele Ukrainy poszukujący zatrudnienia. Sprzyjały temu pozytywne nastawienie naszego społeczeństwa do imigracji zarobkowej z państw bliskich nam kulturowo, niskie bezrobocie, a przede wszystkim liberalne prawo, umożliwiające podjęcie pracy – praktycznie bez żadnych przeszkód – obywatelom sześciu państw Europy Wschodniej (Ukrainy, Białorusi, Rosji, Mołdawii, Gruzji i Armenii).

W największym stopniu korzystali z tego właśnie Ukraińcy. Szacunki Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego pokazują, że przed 24 lutego 2022 r. w Polsce przebywało ich 1,3–1,5 mln. W zdecydowanej większości byli to imigranci zarobkowi (65 proc. z nich to mężczyźni), którzy mieli prawo do pobytu czasowego. W pierwszych tygodniach po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji ok. 100 tys. z nich powróciło do kraju. W następnych miesiącach to samo zrobiło kolejnych 200 tys. osób. Oznacza to, że w Polsce nadal przebywa mniej więcej 1 mln Ukraińców, którzy nie są bezpośrednio uchodźcami wojennymi, choć na ogół nie mogą albo nie chcą powrócić do ojczyzny z powodu trwających tam walk i obawy o życie. Jednocześnie po 24 lutego 2022 r. przyjechali do nich najbliżsi, głównie kobiety i dzieci. Doszło zatem do procesu łączenia rodzin. W konsekwencji część ich członków (najczęściej matka z dziećmi) ma ochronę tymczasową, a pozostali (zwykle mężczyzna) – jedynie prawo pobytu czasowego, co wiąże się z wieloma ograniczeniami, np. w dostępie do pomocy społecznej. Ten stan będzie musiał ulec zmianie.

Po 24 lutego 2022 r. do Polski przyjechały również osoby, które nie miały żadnych wcześniejszych kontaktów z naszym krajem. Konieczne było zorganizowanie dla nich miejsc pobytu i dostarczenie najpotrzebniejszych rzeczy. Co ważne, obie grupy zostały zmuszone do ucieczki, która wiąże się z dużym chaosem w podejmowaniu decyzji. Dlatego w pierwszych tygodniach tak ważne były spójne informacje, a takich zabrakło.

Wymuszone reakcje

Analizując sytuację rok po agresji Rosji na Ukrainę, można się pokusić o pierwsze podsumowania i zastanowić, co powinniśmy zrobić w przyszłości, aby z jednej strony zmierzyć się z wyzwaniami, z drugiej zaś – wykorzystać szanse, jakie daje nam obecność Ukraińców.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.