Pierwszy automatyczny zapis do pracowniczych planów kapitałowych zwiększy popyt na akcje notowane na GPW ze strony funduszy zbierających oszczędności emerytalne.

Działające w ramach PPK fundusze zdefiniowanej daty na razie niemal wyłącznie kupują aktywa, bo ich klienci znajdują się na etapie gromadzenia emerytalnego kapitału. W 2022 r. do funduszy PPK wpływało każdego miesiąca od 400 mln do 450 mln zł. W marcu, kiedy na rachunkach uczestników jest dopisywana roczna dopłata od państwa, suma wpłat zbliżyła się do 900 mln. Za ok. 45 proc. napływającego kapitału zarządzający kupowali obligacje lub zakładali lokaty, ok. 35 proc. przeznaczyli na akcje notowane na GPW, a resztę na akcje zagraniczne.
Kwoty wydane na poszczególnych segmentach rynku finansowego wkrótce powinny wyraźnie się zwiększyć. Dlaczego? W przyszłym miesiącu zostanie przeprowadzony pierwszy autozapis do PPK. Dotyczył będzie ok. 8 mln pracowników, którzy pierwotnie po tym, jak ich pracodawcy wprowadzili w swoich firmach PPK, zdecydowali się złożyć deklarację o wystąpieniu z programu.
- Uważam, że partycypacja powinna wzrosnąć przynajmniej o ok. 10 pkt proc. To oznacza, że roczna suma wpłat do funduszy zdefiniowanej daty wzrośnie o ok. 2 mld zł - ocenia Maciej Marcinowski, szef działu analiz w Trigon DM.
W 2022 r. fundusze PPK zainwestowały łącznie 6,1 mld zł. Jeśli w 2023 r. kwota wzrosłaby do ok. 8 mld zł, a proporcje lokat się nie zmienią, to na zakup krajowych akcji fundusze wydadzą ponad 2,5 mld zł.
Do dość optymistycznych szacunków przyszłej partycypacji skłania stopniowo rosnąca liczba uczestników PPK. Na koniec 2021 r. w PPK uczestniczyło 2,27 mln osób, a odsetek osób, które uczestniczą w programie, w relacji do wszystkich uprawnionych, pracujących w firmach, które wdrożyły PPK, wynosił 30,8 proc. Po 12 miesiącach uczestników jest 250 tys. więcej, a stopa partycypacji wzrosła do 34,6 proc. Oznacza to, że część pracowników, po rezygnacji z PPK w momencie wdrażania programu w jego firmie, zdecydowała się dobrowolnie wrócić do oszczędzania na emeryturę. Po zaplanowanym na marzec autozapisie pracownicy niezainteresowani uczestnictwem będą musieli ponownie złożyć deklarację o wystąpieniu z PPK.
Liczba uczestników będzie decydować o wpływie PPK na ceny akcji
- Bezpośrednio po autozapisie liczba uczestników PPK wzrośnie i to zapewne znacząco. Dopiero jednak w połowie roku będziemy mogli stwierdzić, ile z tych nowych osób zdecydowało się zostać w PPK. Część pracowników z różnych powodów nie złoży rezygnacji w marcu i dopiero w kolejnych miesiącach, po tym, jak ocenią wynagrodzenie po potrąceniu wpłaty na PPK, podejmie ostateczną decyzję - mówi Agnieszka Łukawska, dyrektor departamentu produktów emerytalnych w Invetors TFI.
Liczba uczestników PPK będzie decydować o tym, ile kapitału płynie do funduszy zdefiniowanej daty i tym samym o sile ich oddziaływania na ceny aktywów. Największe znaczenie pieniądze z PPK będą miały dla krajowego rynku akcji, na którym od 1999 r. działają otwarte fundusze emerytalne. Zmiany w zasadach ich funkcjonowania, wprowadzone w latach 2012-2014, sprawiły, że OFE będą stopniowo tracić na znaczeniu. Ograniczenie wysokości odprowadzanych składek, wprowadzenie dobrowolności oszczędzania i zastosowanie mechanizmu tzw. suwaka, zgodnie z którym pieniądze członków OFE zaczynają być przenoszone do ZUS na 10 lat przed emeryturą, powoduje, że aktywa funduszy będą spadać. Dotychczas jeszcze nie musiały się ich pozbywać, bo zobowiązania związane z suwakiem były pokrywane z dywidend wypłacanych przez spółki z portfeli OFE oraz ze składek przekazywanych przez ZUS w imieniu tych, którzy zdecydowali się kontynuować oszczędzanie w OFE. Taka sytuacja utrzyma się zapewne także w tym roku, ale już w kolejnych latach mechanizm suwaka zmusi fundusze do wyprzedaży akcji notowanych na GPW.
- Po autozapisie w PPK bilans popytu i podaży ze strony funduszy emerytalnych na krajowym rynku akcji przejściowo się poprawi, bo więcej kapitału do zainwestowania będą miały fundusze zdefiniowanej daty. W 2024 r. mechanizm suwaka obejmie mężczyzn z 1969 r., czyli pierwszy rocznik, dla którego OFE były obowiązkowe. Zobowiązania funduszy wobec ZUS będą rosły, co zmusi OFE do wyprzedaży akcji - mówi Marcinkowski.
Po tym, jak w 2014 r. portfele obligacji skarbowych przeniesiono z OFE do ZUS, głównym składnikiem portfeli funduszy są akcje notowane na GPW. Stanowią one z reguły ponad 80 proc. aktywów. Pod koniec dekady suwak będzie obejmował ponad 10 mld zł aktywów rocznie. Stąd istotna rola, jaką mają do odegrania fundusze PPK - odebrania podaży akcji notowanych na GPW od schodzących stopniowo ze sceny OFE. Rozwiązaniem problemu nadmiernej podaży akcji na warszawskiej giełdzie ze strony OFE miała być ich likwidacja i przekształcenie w klasyczne fundusze, ale pomysł ten został porzucony przed dwoma laty na etapie prac legislacyjnych. ©℗

PPK konta OFE

/ Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe