Czarnek: Tegoroczni absolwenci liceów pierwszym rocznikiem zdającym maturę w nowej formule

matura
<p>Szef MEiN przypomniał, że tegoroczni absolwenci liceów ogólnokształcących są pierwszym rocznikiem, który kończy edukację w systemie 8 plus 4, czyli 8-letnia szkoła podstawowa i 4-letnie liceum.</p>ShutterStock
26 stycznia 2023

Tegoroczni absolwenci liceów są pierwszym rocznikiem, który będzie zdawał maturę zgodnie z nową formułą. To rocznik, jako pierwszy, skończył 8-letnią szkołę podstawową i 4-letnie liceum - przypomniał minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Tegoroczni absolwenci liceów są pierwszym rocznikiem, który będzie zdawał maturę zgodnie z nową formułą. To rocznik, jako pierwszy, skończył 8-letnią szkołę podstawową i 4-letnie liceum – przypomniał minister. Jednocześnie wskazał, że względu na to, że część nauki mieli w formie zdalnej, wszystkie egzaminy przeprowadzane będą nie na podstawie wymagań nowej podstawy programowej, zgodnie z którą się uczyli, ale na podstawie wymagań egzaminacyjnych.

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, wiceminister Dariusz Piontkowski i dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik w czwartek na konferencji prasowej mówili o egzaminie maturalnym w 2023 r.

Szef MEiN przypomniał, że tegoroczni absolwenci liceów ogólnokształcących są pierwszym rocznikiem, który kończy edukację w systemie 8 plus 4, czyli 8-letnia szkoła podstawowa i 4-letnie liceum. "Czyli po reformie, jaką przeprowadziliśmy jako Prawo i Sprawiedliwość" – zaznaczył. "To jest ten rocznik, który nie był w gimnazjach" – dodał.

– podkreślił Czarnek. Wyjaśnił, że egzamin maturalny przeprowadzony będzie nie według wymagań podstawy programowej, lecz wymagań egzaminacyjnych. Stanowią one katalog zawężonych o 20-25 proc. wymagań określonych w podstawie programowej.

– podał Czarnek.

Przypomniał, że ponieważ na początku nauki w liceum tegoroczni maturzyści uczyli się zdalnie, zadecydowano o odejściu od 30-procentowego progu zaliczeniowego na egzaminie z przedmiotu do wyboru, zdawanego na poziomie rozszerzonym. Każdy maturzysta ma obowiązek przystąpić do jednego egzaminu na poziomie rozszerzonym.

– sprecyzował minister.

Poinformował, że w tym roku na maturze znów będą obowiązkowe egzaminy ustne. "Od tego odejścia nie ma" – podkreślił. Wyjaśnił, że rok temu i dwa lata temu nie przeprowadzono obowiązkowych dla wszystkich abiturientów egzaminów ustnych wyłącznie z powodów sanitarnych ze względu na pandemią COVID-19.

– dodał.

– wskazał.

Minister edukacji zapowiedział, że na przełomie lutego i marca przedstawione zostaną wyniki próbnych egzaminów maturalnych wraz z ich analizą.

– powiedział.

Wiceminister Piontkowski powtórzył, że zmiana formuły egzaminu maturalnego wiąże się ze zmianami strukturalnymi i programowymi.

– zauważył. Dodał, że są one najbardziej widoczne, jeśli chodzi o egzaminy z języka polskiego i języków obcych na poziomie podstawowym.

Podkreślił też, że w tym roku do matury w nowej formule przystępują tylko absolwenci 4-letnich liceów ogólnokształcących. Absolwenci techników przystąpią do matury według dotychczasowej formuły, tak samo maturzyści z ubiegłych lat, którzy chcą poprawić wyniki z egzaminów.

– powiedział. Pierwszy rocznik absolwentów 5-letniego technikum będzie zdawał maturę według nowych zasad wiosną 2024 r.

Zaznaczył, że co roku do matury przygotowuje się też Centralna Komisja Egzaminacyjna i komisje okręgowe. "To one przeprowadzają egzamin, to one rekrutują egzaminatorów. To rekrutowanie odbywa się mniej więcej w lutym, marcu, po tym jak uczniowie potwierdzą (deklaracje), jakie przedmioty chcą zdawać na maturze. Do połowy lutego uczniowie mają prawo zmienić swoje wstępne deklaracje składane jesienią co do egzaminów zdawanych na maturze. Dopóki nie mamy ostatecznych danych do końca nie wiemy, ilu egzaminatorów będzie potrzebnych" – wyjaśnił.

Przypomniał też, że CKE i OKE przeprowadzają szkolenia dla egzaminatorów z poszczególnych przedmiotów z zasad sprawdzania egzaminów tak, aby potem sprawdzanie prac przebiegało według tego samego schematu, żeby oceny punktowe, które otrzymają uczniowie, były porównywalne.

– podał wiceminister.

Wskazał, że do konsultacji trafił projekt nowelizacji rozporządzenia, w który zakłada kilkunastoprocentowe podniesienie wysokości stawek wynagrodzenia egzaminatorów sprawdzających prace maturalne z języka polskiego i prace z języków obcych.

– podał Piontkowski.

Wskazał też, że nauczyciele i uczniowie uczący się według nowej podstawy programowej od kilku lat informowani są, jak będzie wyglądała matura w nowej formule.

– podkreślił. Dodał, że prowadzono szkolenia nauczycieli, przygotowano informatory maturalne, przeprowadzono egzaminy próbne.

Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wyjaśnił, na czym polegają różnice, jeśli chodzi o egzaminy maturalne przeprowadzane według podstawy programowej i egzaminy przeprowadzane według wymagań egzaminacyjnych. Podał, na czym polegają zmiany m.in. na przykładzie egzaminu pisemnego z języka polskiego.

– wskazał dyrektor CKE. Zaznaczył, że nie zmienił się czas, w którym maturzyści będą pisali ten egzamin – to jest 240 minut.

– podkreślił Smolik.

Przypomniał, że w przypadku wypowiedzi pisemnej plany były takie, że maturzysta będzie musiał napisać wypracowanie na 400 słów i odwołać się do lektury wskazanej w poleceniu.

– przekazał szef CKE.

Minister edukacji i nauki i dyrektor CKE zapytani zostali o petycję nauczycieli polonistów, pod którą podpisało się ponad 9,5 tys. osób, dotyczącą kryteriów oceniania na maturze. Według nich są one m.in. zbyt ostre.

– odpowiedział Czarnek. Podał, że wśród osób, które sformułowały te petycję "są przede wszystkim byli nauczyciele, którzy dzisiaj utożsamiani są z konkretnymi formacjami politycznymi, które są w opozycji do obecnego rządu".

– zaapelował szef MEiN. "

Przypomniał, że do matury zostały tylko trzy miesiące. "Jak wiemy z naszego doświadczenia, przynajmniej takie było moje doświadczenie, te trzy miesiące – luty, marzec, kwiecień – to okres najintensywniejszego przygotowywania się do matur" – dodał.

– odpowiedział Smolik.

Zauważył, że zasady oceniania zawsze budziły emocje, niezależnie od tego zgodnie z którą formułą egzaminy były przeprowadzane.

Maturzyści zdający w nowej formule będą musieli – tak jak dotąd – obowiązkowo przystąpić do trzech egzaminów pisemnych: z języka polskiego, matematyki i z języka obcego nowożytnego (obligatoryjnych na poziomie podstawowym, chętni mogą je zdawać także na rozszerzonym) i do jednego pisemnego egzaminu z przedmiotu do wyboru, zdawanego na poziomie rozszerzonym (chętni będą mogli przystąpić do większej liczby egzaminów, maksymalnie do pięciu). Obowiązkowe będą też dwa egzaminy ustne: z języka polskiego i z języka obcego. Abiturienci ze szkół dla mniejszości narodowych będą musieli przystąpić także do dwóch egzaminów z języka ojczystego: egzaminu pisemnego i ustnego.

Aby zdać maturę – tak jak obecnie – trzeba będzie uzyskać z przedmiotów obowiązkowych co najmniej 30 proc. punktów możliwych do zdobycia (dotyczy to egzaminów pisemnych i ustnych). W przypadku przedmiotów do wyboru nie będzie progu zaliczeniowego (próg obowiązywać będzie tylko na jednym z nich, wskazanym przez ucznia, ale dopiero na maturze w 2025 r.). (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ szz/ kkr/ joz/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.