Zmiany w ustawie o SN. Müller: Ze strony Solidarnej Polski brakuje dobrej woli

Sąd Najwyższy
Sąd NajwyższyShutterStock
30 grudnia 2022

Ze strony Solidarnej Polski brakuje dobrej woli; moja wiara w to, że politycy SP zmienią zdanie w sprawie projektu zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym jest coraz mniejsza, ale to nie znaczy, że jej nie ma w ogóle - mówił w piątek rzecznik rządu Piotr Müller.

Podczas rozmowy w radiu RMF FM Müller został zapytany o kwestię wypłaty środków z Krajowego Planu Odbudowy, projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym i konsultacje w tej sprawie z Solidarną Polską.

Wskazywał, że wypłata środków z KPO zależy od tego czy projekt noweli ustawy o SN zostanie przyjęty. Przyznał jednocześnie, że nie widzi zmiany w postawie Solidarnej Polski w tej sprawie.

Zaznaczył jednocześnie, że w większości innych kwestii PiS i SP się zgadzają. "Zasadniczo uważam, że to nie zmieni stabilności Zjednoczonej Prawicy. Pamiętajmy, że akurat ten obszar różni nas co najmniej od dwóch lat" - dodał.

- mówił odnosząc się sprawy środków z KPO.

Dopytywany, czy PiS będzie nadal próbował przekonać SP do poparcia projektu, Müller odparł, że trudno ocenić czy kolejne spotkanie cokolwiek zmieni.

Na pytanie czy to oznacza, że nie wierzy, iż SP zmieni zdanie odpowiedział: - dodał.

- powiedział rzecznik rządu.

Dodał, że intencją jest, by Sejm zajął się projektem noweli ustawy o SN na najbliższym posiedzeniu Sejmu - planowane jest w dniach 11-13 stycznia. "Ludowcy, Lewica, PO, Szymon Hołownia, każdy kto zasiada w parlamencie może pomóc w odblokowaniu środków z KPO" - stwierdził.

13 grudnia posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o SN, który, według autorów, ma wypełnić kluczowy "kamień milowy" dla odblokowania przez Komisję Europejską środków z KPO. Założenia projektu były negocjowane podczas rozmów ministra ds. UE Szymona Szynkowskiego vel Sęka w Brukseli.

Dwa dni po złożeniu projektu prezydent Andrzej Duda oświadczył, że nie współuczestniczył w jego przygotowaniu ani nie konsultowano go z nim. Zaznaczył, że nie zgodzi się na rozwiązania godzące w system konstytucyjny oraz nie pozwoli, aby do polskiego systemu prawnego został wprowadzony jakikolwiek akt prawny, który będzie podważał nominacje sędziowskie albo pozwalał komukolwiek je weryfikować. Zaapelował jednocześnie o spokojne i konstruktywne prace parlamentarne nad projektem.

Projektem Sejm miał zająć się jeszcze przed świętami, ale został on zdjęty z porządku obrad. Zapowiedziano jego konsultacje i prace nad projektem dwóch zespołów legislacyjnych: prezydenckiego oraz rządowego.

Negatywnie o założeniach projektu wypowiedział się też minister sprawiedliwość Zbigniew Ziobro. Oświadczył, że resort sprawiedliwości i Solidarna Polska nie zaakceptują projektu o SN w przedłożonej przez PiS formie. Jego zdaniem, proponowane przepisy naruszają konstytucję w wielu miejscach i ingerują głęboko w polską suwerenność. Ziobro poinformował wtedy, że Solidarna Polska oczekuje od premiera spotkania i rozmów o proponowanych przepisach.

Spotkanie takie odbyło się 23 grudnia. Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś poinformował 27 grudnia w Radiu Zet, że odbędą się kolejne spotkania polityków SP z premierem w sprawie proponowanych zmian.

Zgodnie z projektem, sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów będzie rozstrzygał Naczelny Sąd Administracyjny, a nie, jak obecnie, Izba Odpowiedzialność Zawodowej SN. Propozycja nowelizacji przewiduje też poszerzenie zakresu tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego, który mogłaby inicjować nie tylko strona postępowania, ale także z urzędu sam sąd. Projekt uzupełnia także sposób badania bezstronności sędziego. (PAP)

autor: Rafał Białkowski

rbk/ mok/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.