Nie możemy wykluczyć, że Białoruś oraz Rosja będą chciały jeszcze raz odwrócić naszą uwagę, pokłócić nas wewnętrznie i wywołać podziały - powiedział w poniedziałek wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.
Wiceszef polskiej dyplomacji był pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia, na ile poważne dla Polski jest zagrożenie ze strony Białorusi i Rosji.
Wiceminister przypomniał, że w ubiegłym roku doszło do kryzysu imigranckiego na granicy z Białorusią. - mówił.
Jego zdaniem, część polskiej opozycji znowu będzie chciała stawać przede wszystkim po stronie tych, którzy próbują destabilizować rzeczywistość.
Jak dodał, Polska musi zabezpieczyć się przed takimi scenariuszami. " - powiedział Przydacz.
Zaznaczył, że Polska nie notuje obecnie zagrożenia militarnego ze strony Białorusi. " dodał.
Aby zapobiec przedostawaniu się nielegalnych migrantów z terenu Białorusi, pod koniec stycznia ruszyła budowa zapory na granicy polsko-białoruskiej. Budowa bariery fizycznej (pięciometrowego płotu ze stalowych przęseł zwieńczonego drutem żyletkowym) na 186-kilometrowym odcinku granicy z Białorusią zakończyła się latem. Budowa bariery elektronicznej trwa od czerwca. Pierwsze odcinki perymetrii na polsko-białoruskiej granicy mają być gotowe w pierwszej połowie listopada. Koszt całej zapory na tej granicy to ok. 1,6 mld zł.
Z kolei w środę ruszyła budowa tymczasowej zapory w okolicy Wisztyńca na granicy Polski z obwodem kaliningradzkim. Zapora o wysokości 2,5 m i szerokości 3 m ma powstać na całej długości granicy z Rosją. Zainstalowane mają być też urządzenia, które pozwolą na elektroniczny dozór granicy. Budowa zapory elektronicznej ma ruszyć do końca roku.(PAP)
autor: Mateusz Mikowski
mm/ mrr/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu