Orliki będą rewitalizowane. Właściciele szkółek piłkarskich mogą zacierać ręce

Orlik w Dygowie. Fot.: Radosław Drożdżewski, Wikimedia Commons
Orlik w Dygowie. Fot.: Radosław Drożdżewski, Wikimedia CommonsWikimedia Commons
5 października 2022

Choć według GUS w ubiegłym roku 61 proc. Polaków nie uczestniczyło w zajęciach sportowych, to nie słabnie zainteresowanie zakładaniem akademii piłkarskich.

Według danych Ministerstwa Sportu i Turystyki w Polsce istnieje obecnie 71,7 tys. obiektów sportowych, z czego najwięcej, bo ponad 8 tys. na Śląsku. Część z nich, w tym przede wszystkim duże stadiony, to własność prywatnych klubów (głównie piłkarskich). Większością jednak zarządzają jednostki samorządu terytorialnego. To one odpowiadają za budowę i konserwację hal sportowych i boisk, na których działalność prowadzą prywatne akademie i szkółki sportowe.

Publiczna infrastruktura

„Akademie piłkarskie” pojawiły się w Polsce na masową skalę wraz z programem „Moje boisko - Orlik 2012”. W jego ramach w latach 2008-2012 wybudowano 2604 kompleksy sportowe (niekiedy wyłącznie boiska piłkarskie z zapleczem sanitarnym, niekiedy towarzyszyły temu boiska do innych dyscyplin) w 1664 gminach. Z budżetu państwa na wsparcie gmin w budowie boisk wydano wówczas 970 mln zł, a dostęp do nowoczesnej infrastruktury zyskało 67 proc. wszystkich gmin. Dariusz Laszczyk, radca prawny specjalizujący się w prawie sportowym, który pomaga zakładać szkółki piłkarskie, podkreśla, że największe zainteresowanie taką działalnością odnotował w latach 2017-2019, a jego kancelaria pomogła w tym okresie w rejestracji prawie 100 prywatnych akademii piłkarskich. - Później dynamika wyhamowała głównie z powodu pandemii, ale od tego roku znowu można zaobserwować zwiększenie zainteresowania taką działalnością - mówi Laszczyk.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.