Komisja sprawiedliwości i praw człowieka od początku kwietnia pracuje nad dwoma projektami zmian w ustawie o SN - prezydenta i posłów PiS, ale to projekt Andrzeja Dudy został uznany za wiodący. Komisja omawia poszczególne punkty prezydenckiego projektu, który zakłada m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej.

Na razie komisja jest przy 20. punkcie spośród blisko 80 zmian przepisów, które zawiera ten projekt. Podczas ostatniego posiedzenia w ubiegłą środę komisja nie poparła dwóch pakietów poprawek złożonych przez Solidarną Polskę. Posłowie SP złożyli jednak kolejny pakiet poprawek.

"Cały czas trwają jeszcze rozmowy i uzgodnienia"

Reklama

Ast podkreślił w rozmowie z PAP, że tak, jak wcześniej zapowiadał komisja sprawiedliwości wznowi swoje prace w czwartek o godz. 13. "Będziemy pracować pewnie do skutku, jeżeli praca będzie dobrze rokowała, ale jak nie zdążymy, to będziemy jeszcze kontynuować prace może w przyszły wtorek" - dodał poseł PiS.

Dopytywany, czy został osiągnięty kompromis w sprawie tego projektu, poseł PiS odparł, że cały czas trwają jeszcze rozmowy i uzgodnienia. "A jak to porozumienie wygląda, zobaczymy jutro w trakcie prac komisji" - podkreślił Ast. Według niego, najprawdopodobniej Sejm na najbliższym posiedzeniu zajmie się już tym projektem.

Reklama

Tusk: projekt ustawy o SN jest bardzo zły, musimy uczynić go znośnym

Tusk na konferencji prasowej w Lipich Górach (woj. lubuskie) pytany czy PO poprze prezydencki projekt zmian ustawy o Sądzie Najwyższym i czy jego zdaniem dojdzie do porozumienia między PiS a Solidarną Polską w tej sprawie, odparł, że Platforma nie poprze prezydenckiego projektu w jego obecnej formie. "Jesteśmy gotowi do takiej pracy, która uczyniłaby ten projekt przynajmniej znośnym" - mówił.

Według lidera PO, prezydencki projekt "jest bardzo zły", jednak w jego odczuciu "jest jakimś małym kroczkiem we właściwą stronę". Przypomniał, że klub Koalicji Obywatelskiej proponował własny "społeczny projekt" zmian w ustawie o SN, który ostatecznie został odrzucony przez Sejm.

Szef PO mówił, że nie ma złudzeń, iż prezydencki projekt w obecnej formie nie naprawi wymiaru sprawiedliwości. "On niczego nie załatwia, ale przynajmniej otwiera możliwość, aby ponaprawiać szkody, które (rządzący - PAP) zrobili w wymiarze sprawiedliwości" - dodał.

Projekt zakłada wprowadzenie nowej instytucji

Projekt prezydenta zakłada m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej SN i utworzenie Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Spośród wszystkich sędziów SN, z wyjątkiem m.in. prezesów izb SN, miałyby być wylosowane 33 osoby, spośród których prezydent wybierać ma na pięcioletnią kadencję 11 sędziów do składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Projekt zakłada także wprowadzenie instytucji "testu bezstronności i niezawisłości sędziego". To ostatnie rozwiązanie od początku krytykuje Solidarna Polska.

W poniedziałek szef SP, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro mówił, że ws. "testu bezstronności i niezawisłości sędziego", prowadzone są intensywne negocjacje, a jego ugrupowanie chce rozwiązań, które nie spowodują zapaści w polskim sądownictwie. Ocenił wówczas, że jest blisko porozumienia. We wtorek odbyło się spotkanie liderów Zjednoczonej Prawicy, podczas którego rozmawiano m.in. o zmianach w ustawie o SN.

Wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki odnosząc się do tego spotkania i do rozmów ws. projektu o SN mówił w środę w rozmowie z portalem polskatimes.pl: "Wygląda na to, że jesteśmy dogadani".

Według wstępnego porządku obrad, który znajduje się na stronie Sejmu, posłowie mają się zająć projektem ustawy o SN na posiedzeniu 25-26 maja. (PAP)

Autorzy: Adrian Kowarzyk, Marcin Rynkiewicz, Edyta Roś