Szynkowski vel Sęk, pytany w poniedziałek w Sygnałach Dnia o wypracowanie porozumienia w sprawie szóstego pakietu sankcji UE na Rosję, odpowiedział, że we wtorek wybiera się do Budapesztu, aby rozmawiać o tym z węgierskimi partnerami. Jak podkreślił, "w tej sprawie mamy diametralną różnicę zdań w postrzeganiu sytuacji", choć - jak zauważył - Węgrzy poparli dotychczasowe pięć pakietów sankcji.

Wiceszef MSZ powiedział, że sprawa porozumienia odnośnie przyjęcia szóstego pakietu sankcji będzie jedną z najważniejszych do omówienia. "Ta sprawa, nawet jeśli nie będzie pierwsza w agendzie rozmów, to będzie jedną z najważniejszych" - podkreślił. Jak dodał, "chcemy rozmawiać i przekonywać, bo jak pokazały ostatnie tygodnie - ta ścieżka może być skuteczna".

Reklama

Premier Węgier Viktor Orban w piątkowym wywiadzie dla państwowego radia powiedział, że "propozycja Komisji Europejskiej dotycząca nowych sankcji wobec Rosji, w tym całkowity zakaz importu rosyjskiej ropy, jest jak bomba atomowa zrzucona na węgierską gospodarkę". Dodał, że Węgry nie mogą poprzeć szóstego pakietu sankcji przeciwko Rosji w jego obecnej formie.

Relacje polsko-węgierskie w obliczu wojny w Ukrainie

Reklama

Szynkowski vel Sęk zauważył, że wojna w Ukrainie oraz zachowanie Węgier wpłynęło na relacje polsko-węgierskie. "Trudno, żeby różnica w postrzeganiu działań federacji rosyjskiej nie wpływała też na wzajemne relacje", gdyż - jak zauważył - "jest to dzisiaj sprawa numer jeden w kontekście naszej racji stanu i naszego bezpieczeństwa" - powiedział wiceszef MSZ.

Siła dwustronnych relacji powinna być, zdaniem Szynkowskiego vel Sęka, wykorzystywana w trakcie kryzysu, aby przekonywać partnerów, że "nie stać nas na to dzisiaj, żebyśmy byli w Europie podzielonymi" oraz aby "działalność Grupy Wyszehradzkiej musiała paść ofiarą egoistycznego spojrzenia ze strony jednego z państw". "Mamy nadzieję, że te turbulencje w relacjach polsko-węgierskich (...) będziemy w stanie w duchu dialogu przezwyciężyć" - powiedział wiceszef MSZ.

Embargo na rosyjską ropę

W zeszłym tygodniu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przekazała, że KE proponuje m.in. całkowity zakaz importu rosyjskiej ropy; w ciągu pół roku zakończony miałby być import ropy naftowej, a do końca roku - produktów rafinowanych. W swoim wystąpieniu przed Parlamentem Europejskim zapowiedziała, że nie jest to łatwa do wdrożenia decyzja, ponieważ niektóre państwa członkowskie UE są silnie zależne od rosyjskiej ropy, jednak embargo jest konieczne dla ukarania Rosji.

Do słów przewodniczącej KE odniósł się Premier Węgier Viktor Orban podkreślając, że Węgry nie mogą poprzeć szóstego pakietu sankcji przeciwko Rosji w ich obecnej formie.

Tym samym węgierski przywódca powtórzył stanowisko wyrażone w liście skierowanym do przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen, w którym podkreślił, że Komisja nie może stwarzać sytuacji, w której sankcje przyniosłyby Węgrom większą szkodę niż Rosji. Dodał, że największą wartością UE w reakcji na rosyjską inwazję na Ukrainę była jak dotąd jedność, a w jego opinii proponowany szósty pakiet sankcji mógłby tę jedność podważyć. (PAP)

autor: Adrian Kowarzyk