Historia pandemicznych, (anty)fake’owych regulacji to opowieść o tym, jak pod pozorem robienia dobrze, robi się źle. Lub – jeśli obstawać przy domniemaniu naiwności władzy przejętej troską o informacyjne zdrowie obywateli – opowieść o leczeniu dżumy cholerą.
Na całym świecie państw, które w pierwszym roku pandemii uchwaliły przepisy mające – przynajmniej oficjalnie – ograniczyć plagę dezinformacji, Międzynarodowy Instytut Prasowy (IPI) naliczył 17. Zastanawiające, że biorą się do tego kraje niezdradzające najmniejszego zainteresowania ochroną rzetelnych, jakościowych mediów.