Prezydent Andrzej Duda rozmawiał wczoraj z Emmanuelem Macronem na temat współpracy w zakresie bezpieczeństwa, energetyki, migracji i praworządności. Francuski przywódca powitał Dudę na dziedzińcu w Pałacu Elizejskim. Jak pisaliśmy we wczorajszym wydaniu DGP, podczas roboczej wizyty poruszono kwestię m.in. francuskich inwestycji w Polsce w energetykę jądrową oraz zakupu przez Polskę sprzętu wojskowego i współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Źródła DGP przekonują, że rozmawiano również na temat sporu Warszawy z instytucjami unijnymi – w tym z Trybunałem Sprawiedliwości UE – w obszarze praworządności. Krótko przed spotkaniem prezydentów TSUE popsuł atmosferę, nakazując Polsce płacić milion euro dziennie za niewstrzymanie pracy Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Będziemy musieli to robić od momentu doręczenia postanowienia, czyli od chwili, gdy do MSZ wpłynie i zostanie otwarta elektroniczna przesyłka w systemie e-Curia.

– Nie panikujmy, jeszcze nic nie zapłaciliśmy – mówił wczoraj wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Dodał, że projekty likwidujące Izbę Dyscyplinarną są gotowe. – Troszkę się opóźniło, ale nie przesadzajmy, minęło zaledwie parę tygodni – uspokajał. Zdaniem naszych rozmówców polska dyplomacja skupia się również na odblokowaniu pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, a pomóc ma w tym między innymi Francja

Wczorajsza decyzja Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) oznacza, że z powodu konfliktu z Brukselą Polska nie tylko nie dostanie pieniędzy, ale straci kolejne. Niezamrożenie Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym (ID SN) będzie kosztowało Polskę 1 mln euro dziennie, począwszy od dnia doręczenia wczorajszego postanowienia (mogło to nastąpić już wczoraj). Tak wysokiej dziennej kary TSUE nie nałożył nigdy w swojej historii. Postanowienie oznacza teraz dodatkową presję pieniężną. Nasz dzienny rachunek kar, wliczając te związane z kopalnią w Turowie, wynosi 1,5 mln euro.
Reklama
Polska została zobowiązana do zamrożenia ID SN w ramach środków tymczasowych. Rząd próbował jednak doprowadzić do uchylenia tego postanowienia, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca, w którym uznano środki tymczasowe TSUE za niezgodne z polską konstytucją. Warszawa wnioskowała o uchylenie postanowienia do TSUE, powołując się na przewidzianą regulaminem trybunału zmianę okoliczności, którą miało być właśnie rozstrzygnięcie polskiego TK. Wiceprezes TSUE Rosario Silva de Lapuerta ten argument odrzuciła, powołując się na nadrzędność prawa europejskiego.
Rząd podtrzymuje jednak stanowisko, że regulowanie wymiaru sprawiedliwości pozostaje kompetencją krajów członkowskich. – Polski rząd publicznie mówił o konieczności dokonania zmian w tym obszarze, które zapewnią jego efektywne funkcjonowanie. Droga kar i szantażu wobec naszego kraju to nie jest właściwa droga – komentował na Twitterze Piotr Müller.

Reklama
W rządzie trwają prace nad pakietem ustaw sądowych, które miałyby zlikwidować Izbę Dyscyplinarną w Sądzie Najwyższym, ale zmieniłyby jednocześnie i Sąd Najwyższy, i ustrój sądów powszechnych. Nie można wykluczyć, że najpierw poznamy ustawę likwidującą przedmiot sporu z TSUE, choć rząd wolałby zaprezentować całość, by nie było wrażenia, że działa pod presją. Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ponieważ spór dotyczy zakresu całości zmian, w tym obaw, czy tak duża reforma zostanie sprawnie wprowadzona na finiszu rządów PiS i nie zakłóci przebiegu kampanii wyborczej.
Polska nie zapłaciła jeszcze kar związanych z Turowem. Ich naliczanie trwa od 20 września. Karę ma ściągnąć Komisja Europejska. Od inicjatywy rządu w tej sprawie zależy także wypłata zaliczki z Krajowego Planu Odbudowy w wysokości 4,7 mld euro. W rządzie do tej pory nie słychać było pośpiechu, a raczej komentarze, że bez tego wsparcia Polska sobie poradzi.
W rozładowaniu napięcia w sporze z Brukselą miała pomóc wczorajsza wizyta robocza prezydenta Andrzeja Dudy w Paryżu. Francuski prezydent Emmanuel Macron już w zeszłym tygodniu sygnalizował wolę współpracy wokół niezawisłości polskich sądów. KE czeka jednak najpierw na inicjatywę Warszawy. Kryzys może zostać rozwiązany na dwa sposoby. Albo polski rząd pokaże projekty sądowe, albo konkretne zmiany zostaną zapisane w KPO.
Rząd zapowiedział likwidację ID SN już w sierpniu w ramach wymiany pism z Brukselą. Deklarację tę powtórzył w zeszłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki w czasie debaty w Parlamencie Europejskim, a w wywiadzie dla „Financial Timesa” podkreślił, że projekt pojawi się wkrótce.