W miniony wtorek Sejm uchwalił ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE, teraz musi się nią zająć Senat. Ratyfikacja tej decyzji przez wszystkie państwa członkowskie jest niezbędna do uruchomienia Funduszu Odbudowy po pandemii COVID-19. Sposób wydatkowania środków z Funduszu Odbudowy opisuje Krajowy Planu Odbudowy, który rząd skierował już do KE.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zapowiedział, że Senat na najbliższym posiedzeniu, które rozpoczyna się w środę raczej nie zajmie się tą ustawą, ponieważ porządek posiedzenia jest już wypełniony. Większość senacka zapowiadała też poprawki do ustawy.

"Jestem zdziwiony tym, że marszałek Senatu zapowiada jakieś poprawki do ustawy ratyfikującej, bo co do zasady, ustawa ratyfikująca jest kilkuzdaniowa. Mówi o tym, że dany dokument jest przyjmowany do krajowego porządku prawnego" - powiedział Müller w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

"Dziwi mnie to również, ponieważ warto, aby ta ustawa została jak najszybciej przyjęta. Tego myślę, że oczekują nie tylko nasi obywatele w kraju, ale również nawet obywatele innych krajów ponieważ od tego też zależy czy cały system finansowania UE będzie funkcjonował" - dodał Müller.

Ratyfikacja decyzji Rady Europejskiej z grudnia ub. roku w sprawie systemu zasobów własnych przez wszystkie kraje członkowskie jest niezbędna, by uruchomić m.in. Fundusz Odbudowy. Polska z unijnego budżetu na lata 2021-2027 i Funduszu Odbudowy ma otrzymać łącznie 770 mld zł.

W ramach samego Funduszu Odbudowy Polsce przypada ok. 58 mld euro (250 mld zł). Każde państwo członkowskie musi przygotować i przesłać do Komisji Europejskiej Krajowy Plan Odbudowy, będący podstawą do wypłaty środków z unijnego Funduszu Odbudowy. W miniony poniedziałek po południu dokumenty związane z KPO zostały oficjalnie przekazane KE.