Ile kosztował rozwód? Szokujące wyliczenia byłego premiera

O Kazimierzu Marcinkiewiczu, premierze Polski w latach 2005-2006, było głośniej w mediach z powodu jego konfliktu z byłą (drugą już) żoną – Izabelą Olchowicz niż z racji osiągnięć zawodowych. Przypomnijmy, w 2009 roku polityk zdecydował się na rozwód z Marią Marcinkiewicz po 27 latach małżeństwa. W tym samym roku poślubił Izabelę Olchowicz – nieznaną szerzej poetkę z Brwinowa. Pięć lat później małżonka uległa wypadkowi samochodowemu i utraciła częściowo zdolność do pracy. Jakby tego było mało, jej związek z Marcinkiewiczem rozpadł się. W obliczu trudnej sytuacji finansowej, kobieta zdecydowała się wystąpić do sądu z pozwem o alimenty od byłego męża. Po rozpatrzeniu sprawy sąd wydał wyrok, zobowiązując mężczyznę do płacenia byłej żonie 4,5 tys. zł miesięcznie. W mediach pojawiły się szczegółowe wyliczenia polityka – twierdził, że przez dwa lata separacji wydał na Izabelę Olchowicz 312 tys. zł, a przez 10 lat alimentów – 566,5 tys. zł.

Koniec głośnej batalii Marcinkiewicza z byłą żoną: sąd wydał ostateczny werdykt

W 2025 roku sąd stwierdził, że Kazimierz Marcinkiewicz nie musi płacić alimentów byłej żonie, Izabeli Olchowicz. Wyrok nie był wtedy prawomocny, więc poetka z Brwinowa złożyła apelacje. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał jednak decyzję w mocy – i tak były premier odetchnął z ulgą po 10 latach „walki”. Dlaczego musiał płacić alimenty po rozwodzie na byłą żonę i to przez tyle lat? Umożliwiają to przepisy.

Alimenty na byłą żonę: kiedy prawo zmusza do płacenia po rozwodzie?

W Polsce alimenty były mąż może - w określonych okolicznościach – płacić alimenty byłej żonie. Co ważne, nawet intercyza nie chroni go w pełni przed takim obowiązkiem, a przepisy przewidują dwa główne scenariusze, w których eksmałżonka może wystąpić o świadczenie.

Niedostatek czy pogorszenie standardu życia? Dwa scenariusze alimentacyjne

Pierwszy przypadek dotyczy sytuacji, gdy rozwód nastąpił z wyłącznej winy męża, a rozpad małżeństwa spowodował istotne pogorszenie standardu życia byłej żony. Co ważne – nie musi się nawet znajdować w niedostatku – wystarczy, że jej sytuacja finansowa uległa pogorszeniu. Wysokość świadczenia powinna odpowiadać potrzebom byłej żony i możliwościom finansowym zobowiązanego.

Drugi scenariusz obejmuje rozwody bez wskazywania winy lub z winy obojga małżonków. W tym przypadku o alimenty może się starać była żona znajdująca się w niedostatku, niezależnie od tego, czy jego przyczyna wiąże się z rozpadem związku. Nawet osoby z własnymi dochodami mogą otrzymać wsparcie, jeśli rozwód obniżył ich standard życia.

Kiedy wygasa obowiązek alimentacyjny wobec żony? Kluczowe terminy

Obowiązek alimentacyjny nie jest dożywotni, choć potrafi być uciążliwy. W przypadku alimentów związanych z pogorszeniem sytuacji życiowej świadczenie trwa zwykle do momentu zawarcia nowego małżeństwa przez eksżonę. W pozostałych przypadkach termin wynosi maksymalnie pięć lat od rozwodu, choć sąd może go przedłużyć w wyjątkowych sytuacjach. Z drugiej strony, poprawa lub pogorszenie sytuacji finansowej którejkolwiek ze stron może skutkować odpowiednią zmianą wysokości alimentów.

Wyjątkowo „kłopotliwa” bywa sytuacja, gdy mąż zostaje uznany za wyłącznie winnego rozpadu pożycia. Wtedy sąd może zasądzić alimenty niezależnie od zdolności do pracy czy samodzielnych dochodów byłej żony. Natomiast w przypadku alimentów z tytułu niedostatku sąd bierze pod uwagę, czy eksżona wykorzystuje swoje możliwości zarobkowe, zanim przyzna świadczenie.