Jak pisze Der Spiegel, most leży w gestii Brandenburskiego Zarządu Dróg Krajowych, natomiast polski zarząd odpowiada tylko za drogę po stronie granicy. Ta rozbieżność sprawiła, że żadna ze stron nie podjęła decyzji o usunięciu flag, co przedłużyło konflikt symboliczny.

Tygodnik informuje, że władze Frankfurtu próbowały zrównoważyć sytuację, wywieszając flagi Unii Europejskiej. Jednak po miesiącu flagi unijne zniknęły, podczas gdy polskie pozostały, mimo sprzeciwu miasta Słubice, które obawiało się dalszej eskalacji konfliktu (Der Spiegel). Dopiero interwencja Rzecznika Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie pozwoliła na zdjęcie flag w asyście policji. Niestety, po zaledwie dwóch dniach nowe polskie flagi ponownie pojawiły się na moście.

Tygodnik zauważa, że sytuacja pokazuje, jak symboliczne działania mogą wywołać długotrwałe napięcia między sąsiadującymi miastami w Unii Europejskiej, wprowadzając atmosferę niepewności i konfliktu.