W sobotnim głosowaniu w ramach I tury poparło je odpowiednio 277 i 131 członków partii. Wyniki II tury zostaną ogłoszone w poniedziałek po południu.
O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni ubiegało się pięcioro jej członków. Uprawnionych do głosowania było ponad 800 delegatów; oddano 656 głosów.
Pełczyńska-Nałęcz: Partia ma wrócić do gry
Odbudowa partii, która ma wrócić do gry - taką wizję rozwoju Polski 2050 zaprezentowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. W sobotę wieczorem w mediach społecznościowych podziękowała innym kandydatom.
„Cieszy mnie, że tak wielu z Was chce iść drogą wizji i odwagi - zjednoczeni nie wokół sporów, lecz wokół spraw. Wokół idei sprawiedliwego, równego rozwoju całej Polski, nie tylko metropolii. Wokół innowacyjności i silnego biznesu, który szanuje zwykłych ludzi i konsumentów. Wokół państwa uczciwego, przejrzystego i działającego w interesie zwykłych obywateli” - napisała. Podkreśliła, że wierzy w partię, która walczy o te postulaty. Zadeklarowała, że w razie wygranej chce przekonywać wyborców do swojej wizji.
"Drugiej tury nie oddam bez walki"
Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zaprosiła w sobotę do współpracy troje kandydatów, których pokonała w pierwszej turze: Joannę Muchę, Ryszarda Petru i Rafała Kasprzyka. Pogratulowała też Pełczyńskiej-Nałęcz, z którą spotka się w drugiej turze wyborów. - Kasiu, bardzo dobry wynik, ale drugiej tury nie oddam bez walki - powiedziała.
W niedzielę w Gnieźnie przekonywała z kolei, że Polska 2050 musi pozostać realną alternatywą na scenie politycznej. Mówiła, że od wyniku wyborczego w 2027 roku zależeć będzie, czy „rząd demokratyczny będzie mógł kontynuować swoje działania”, a od mobilizacji ich elektoratu - to, czy „do głosu w Polsce dojdą siły o brunatnym odcieniu, często posługujące się językiem wartości (Władmira) Putina lub dążące do osłabienia Unii Europejskiej i relacji z USA”.
Jej zdaniem wyniki pierwszej tury jednoznacznie pokazały, że Polska 2050 jest Polsce potrzebna, a jednocześnie sama potrzebuje zmian. Polityczka oceniła, że istotnym zadaniem stojącym przed partią jest ograniczenie wewnętrznej polaryzacji, a kluczowym pytaniem - jak odbudować zaufanie społeczne z czasu wyborów w 2023 roku.
Pytana przez PAP, czy nie obawia się rozpadu ugrupowania po wyborze nowej szefowej, stwierdziła, że nastroje w partii są znacznie lepsze niż przedstawiają je media, a polaryzacja jest mniejsza, niż mogłoby się wydawać. - Wszyscy kandydaci są gotowi usiąść do rozmów, a nasi członkowie dokładnie tego od nas oczekują – podkreśliła.
Wybory w Polsce 2050
Ryszard Petru zadeklarował w sobotę po ogłoszeniu wyników głosowania, że w II turze odda swój głos na Hennig-Kloskę, w niedzielę taką samą decyzję ogłosił na jednym z portali społecznościowych Rafał Kasprzyk. Joanna Mucha deklarowała, że chce porozmawiać z obiema kandydatkami.
17 stycznia odbędzie się Rada Krajowa partii, która wybierze czterech członków zarządu Polski 2050.
Lider i założyciel Polski 2050 Szymon Hołownia pod koniec września poinformował, że nie będzie ponownie ubiegał się o funkcję przewodniczącego partii. Później ogłosił, że stara się o funkcję Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców. Ostatecznie na stanowisko to został wybrany b. prezydent Iraku - Barham Ahmed Salih.
Rada Krajowa ugrupowania pod koniec września rekomendowała Pełczyńską-Nałęcz, by to ona została wicepremierem w rządzie - choć, ugrupowanie wciąż tego stanowiska nie otrzymało. W tym samym czasie poparcia Pełczyńskiej-Nałęcz na to stanowisko udzielił również klub parlamentarny Polski 2050. Media podawały wówczas, że - głosowanie klubu nie było jednomyślne i Pełczyńska-Nałęcz uzyskała 16 głosów, Hennig-Kloska - 14, a jeden głos zdobyła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska.
Polska 2050 to partia centrowa. Została powołana przez Szymona Hołownię po tym, gdy zajął on trzecie miejsce w wyborach prezydenckich w 2020 r. – uzyskując 13,87 proc. głosów. W wyborach parlamentarnych w 2023 roku partia wystartowała w koalicji z PSL-em jako Trzecia Droga i uzyskała 14,4 proc. głosów.
Trzecia Droga została rozwiązana w czerwcu 2025 r. Od tej pory w sondażach Polska 2050 i PSL są analizowane oddzielnie. Większość ostatnich badań wskazuje, że obie partie pod względem poparcia znajdują się poniżej progu wyborczego. (PAP)
wni/ mow/