Czy wyborcy koalicji KO–PSL–Polska 2050 zagłosowaliby ponownie? Wyniki sondażu

Donald Tusk
Donald TuskPAP / Jarek Praszkiewicz
15 października 2025

Nowa energia, koniec sporów i Polska „z uśmiechem” - tak dwa lata temu, w październiku 2023 roku, brzmiały hasła wyborcze koalicji przeciw Prawu i Sprawiedliwości. Donald Tusk wrócił wrócił do krajowej polityki jako lider nadziei tysięcy wyborców, którzy tłumnie poszli do urn, by „odsunąć PiS od władzy”. Dziś, w październiku 2025 roku, nastroje wyglądają nieco inaczej. Najnowszy sondaż Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” pokazuje, że część tamtych wyborców... nie oddałaby już głosu na obecną ekipę rządzącą. Co poszło nie tak?

Badanie przeprowadzono 11–12 października 2025 roku metodą CAWI na próbie 1002 dorosłych Polaków. Wyniki są jednoznaczne: 65 procent dotychczasowych wyborców koalicji rządzącej deklaruje, że nadal poparłoby ją w wyborach. Jednak 22 procent otwarcie przyznaje, że zmieniło zdanie, a pozostała część waha się i nie potrafi dziś podjąć decyzji.

To oznacza, że prawie co trzeci wyborca rządu Donalda Tuska nie jest już pewny swojego poparcia. Jeszcze w 2023 roku ich głosy zdecydowały o przejęciu władzy przez blok KO, PSL, Polskę 2050 i Nową Lewicę. Dziś część z nich czuje rozczarowanie.

Czy czują się zdradzeni? Czy po prostu nie widzą efektów zmian, które miały nastąpić szybko i zdecydowanie?

Szydło uderza w rząd: „Polska stoi w miejscu”

Opozycja nie zamierza przepuścić okazji. Szczególnie ostro komentuje sprawę była premier Beata Szydło

– Od dwóch lat Polska stoi w miejscu, zamiast iść naprzód i wykorzystywać swój potencjał. Obecny rząd odsunął nas od ścieżki rozwoju, stabilizacji i dobrobytu, prowadząc kraj w stronę niepewności i pogłębiających się problemów. Jeśli ten kierunek się utrzyma, trudno będzie oczekiwać poprawy — wielu Polaków już dziś to dostrzega – ocenia europosłanka PiS. Ciężko jednak do końca godzić się z jej słowami, wobec licznych potknięć Prawa i Sprawiedliwości w okresie rządzenia.

Największy sukces? „Odblokowane pieniądze z KPO”

Byli prezydenci zwykle komentują bardziej dyplomatycznie. Tak też robi Bronisław Komorowski, który wskazuje elementy zarówno pozytywne, jak i negatywne.

– Udało się odblokować pieniądze z KPO. To chyba największy sukces rządu. Z kolei nie udało się zapewnić harmonijnej współpracy koalicji, aby projekty idące do Sejmu były uzgadniane wewnątrz koalicji na zasadzie kompromisu. Pozwolono za bardzo na partyjne hasanie, najpierw robiła to Nowa Lewica, a później Polska 2050. Pewne jest, że nie należy osłabiać pozycji premiera Donalda Tuska – zauważa były prezydent.

Czyli według Komorowskiego – rząd był skuteczny w relacjach z Brukselą, ale mniej skuteczny we własnym domu. Wewnętrzne walki i spory mogą kosztować go więcej niż ataki opozycji.

Czy Donald Tusk ma powody do niepokoju?

65 procent wyborców deklarujących lojalność to wciąż sporo, a partyjne sondaże wskazują na KO w roli lidera. Jednak 22 procent, które mówi „zmieniłem zdanie”, to liczba, która budzi niepokój. Szczególnie w sytuacji, w której dotychczasowi sprzymierzeńcy KO mogą nie przekroczyć progu wyborczego w kolejnych wyborach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.