OPINIA
Można zrozumieć niezadowolenie części Amerykanów z tego, że Donald Trump wygrał. Nie był idealnym kandydatem – podobnie jak jego konkurentka – ale kolejne protesty pod hasłem „Not my president” są niczym więcej niż tylko naiwnym zaklinaniem rzeczywistości. Choćby trwały codziennie, Donald z ich powodu nie zrezygnuje. A pojawiające się wśród przegranych pomysły, by elektorzy oddali prezydenturę Hillary Clinton, bo dostała o ponad milion głosów więcej niż Trump, lub by znieść kolegium elektorskie i wybierać prezydenta bezpośrednio, są głupie i szkodliwe.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)