Dziś rano w radiowych "Sygnałach Dnia" marszałek Sejmu Bronisław Komorowski nie wykluczył zawarcia parlamentarnej koalicji z SLD, jeśli prezydent "będzie narzędziem w ręku PiS-u" i będzie wetował ważne dla Polski ustawy.
Po południu marszałek mówił już jednak, że nie ma potrzeby tworzenia sojuszu z Lewicą ws. odrzucania wet. Jak dodał, należy natomiast rozmawiać w sprawie konkretnych ustaw, które nie zyskały akceptacji głowy państwa.
"Żadna koalicja z Lewicą nie jest planowana" - podkreślił Dolniak.
"Muszą nas przekonać, że te rozmowy naprawdę warte są grzechu"
Dolniak zauważył też, że w sytuacji dwuwładzy w Lewicy (Olejniczak - Napieralski) - trudno rozmawiać o konkretnych rozstrzygnięciach z politykami tej partii. "Muszą nas przekonać, że te rozmowy naprawdę warte są grzechu" - podkreślił.
Przypomniał, że Lewica już raz pomogła prezydentowi w utrzymaniu weta w sprawie ustawy medialnej.
"Zrobili to, mając w nosie nawet opinię swojego elektoratu w tej sprawie" - zaznaczył.