"Polska przeszłość Śląska jest prawdą. Jest to oczywiście przeszłość, w której był także element niemiecki, i nikt o zdrowych zmysłach nie może temu przeczyć. Ale byliśmy tutaj, była tu polska kultura, był tu polski język, była wreszcie - aż po wiek XVII - polska dynastia (Piastowie). Najbardziej polska dynastia, jedyna tak naprawdę polska w naszej historii" - oświadczył J. Kaczyński.
Podkreślił, że mówienie głośno o polskości Śląska to sprawa bardzo istotna - m.in. w obliczu "zabiegu socjotechnicznego, którego przedmiotem, a być może nawet ofiarą jest polskie społeczeństwo i polska inteligencja". "Ten zabieg (...) polega także na tym, że pewne prawdy głoszone w poprzednim systemie głoszono w sposób wysoce ułomny. Zostały one unieważnione, wyśmiane - mimo że są prawdami" - dodał J. Kaczyński
"Powinniśmy do niej wracać, powinniśmy o niej mówić"
W swoim wystąpieniu prezes PiS mówił też, ze polskość Śląska jest z jednej strony "po prostu prawdą" a z drugiej "pewnym typem legitymacji". "Ta legitymacja jest nam potrzebna, bo w jakimś sensie te ziemie wciąż są przedmiotem różnego rodzaju roszczeń i uzurpacji. Musimy o tym pamiętać, bo ta świadomość - kiedyś sztucznie wyolbrzymiana - została także poddana tej socjotechnice i można powiedzieć wyparta z głównego nurtu polskiego myślenia" - argumentował.
J. Kaczyński zaznaczył, że niemieckość tych ziem w przeszłości, została uznana za "oczywistość, za coś bezdyskusyjnego", a polska legitymacja historyczna została całkowicie poniechana. "Powinniśmy do niej wracać, powinniśmy o niej mówić. I gwoli prawdy - bo jeśli spotykamy się tutaj w gronie intelektualistów, to prawda musi być w centrum naszego myślenia - ale także gwoli naszych najbardziej elementarnych politycznych interesów" - podsumował polityk.