Konferencja Episkopatu Niemiec i Rada Kościoła Ewangelickiego Niemiec przypominają, że w ciągu tego pogromu "poniżano, osaczano i mordowano niewinnych ludzi", podpalając i dewastując 1.200 synagog i 7.500 sklepów należących do Żydów.
"Straszny widok płonących synagog na zawsze wrył się w naszą pamięć" - czytamy w komunikacie.
Wieczorem 9 listopada 1938 roku minister propagandy III Rzeszy Joseph Goebbels odczytał w sali ratuszowej w Monachium transmitowane na całe Niemcy antysemickie przemówienie, które stało się dla agitatorów z SA, paramilitarnego ramienia Partii Narodowosocjalistycznej (NSDAP), wezwaniem do systematycznego palenia synagog w całym kraju.
Dla niemieckich katolików i ewangelików Noc Kryształowa była wynikiem "lat antysemickich proklamacji, systematycznej marginalizacji prawnej, prześladowań i nieludzkiej dyskryminacji".
Komunikat wyraża głęboki ból niemieckich biskupów z powodu "tragicznej i desperackiej sytuacji", jaka stała się udziałem milionów ofiar holokaustu.
Oba Kościoły podkreśliły, że wobec morderstw i prześladowań panowało "porażające milczenie". I chociaż, jak dodają, wewnątrz chrześcijańskich wspólnot byli i tacy, którzy przemoc odrzucali, większość pozostawała ze strachu "bierna i bezwolna".
Hierarchia katolicka i ewangelicka Niemiec przypomina, że byli jednak i tacy, którzy za cenę utraty życia udzielali prześladowanym schronienia, co dowodzi, że "ludzkie postawy w stosunku do innych i miłość bliźniego nie całkiem zamarły nawet w najgłębszych otchłaniach nieludzkiego czasu".
Oba Kościoły zaapelowały także o solidarność społeczeństwa z ofiarami prześladowań z powodu koloru skóry, przynależności rasowej bądź wyznawanej religii. (PAP)