"Otrzymałem oświadczenie Sawczenko o zgodzie na odbycie kary na Ukrainie. Zgodnie z procedurami powinna ona otrzymać do wypełnienia dokumenty, które rozpoczną ten proces. Myślę, że tak, procedura jest już wszczęta, lecz musimy zrozumieć, że nie będzie szybka i może zająć od jednego do dwóch miesięcy" - powiedział Fejgin.

Dodał, że procedura uwolnienia Sawczenko to "o wiele dłuższa droga niż w przypadku ułaskawienia, co może trwać jeden dzień".

Według jego słów w piątek jego kolega Nikołaj Połozow odwiedzi Sawczenko w więzieniu w Nowoczerkasku, gdzie razem z nią wypełni stosowne dokumenty.

Siostra Sawczenko, Wiera, potwierdziła, że w trakcie odwiedzin Nadii naczelnik więzienia przekazał jej pakiet dokumentów związanych z ekstradycją na Ukrainę.

Rosyjskie władze oskarżyły, a następnie skazały Sawczenko na 22 lata kolonii karnej, uznając ją za współwinną śmierci dwóch rosyjskich dziennikarzy podczas walk w Donbasie w 2014 roku. Sawczenko, która jako urlopowana oficer ukraińskiej armii walczyła wtedy przeciwko prorosyjskim separatystom, nie przyznała się do winy. Lotniczka utrzymuje, że została uprowadzona przez separatystów do Rosji, zanim dziennikarze zostali zabici.

W niedzielę prezydent Ukrainy Petro Poroszenko poinformował, że ustalił z prezydentem Rosji Władimirem Putinem "wstępne terminy uwolnienia Sawczenko".

"Mam mocną nadzieję, że prezydencki samolot w najbliższych kilku tygodniach przywiezie Nadiję na Ukrainę. Sądzę, że dla mnie osobiście i dla wielu Ukraińców będzie to wielkie święto" - mówił Poroszenko. (PAP)