W swoim wykładzie inauguracyjnym poświęconym teorii prawa, poruszył m.in. problemy związane z sytuacją, gdy wykładnia prawa, dokonywana przez funkcjonariuszy państwa, głównie sędziów, stać się może w istocie tworzeniem nowej normy prawnej.
Prezydent przypomniał, że w demokratycznym państwie prawa, jakim jest też Polska, obowiązuje zasada oddzielenia władzy ustawodawczej od wykonawczej i sądowniczej. Jego zdaniem jednak w Polsce ten model, w którym "jedni prawo stanowią, a drudzy je stosują", nie jest spełniony. Zaznaczył, że jest to także problem wielu krajów.
"To, co jest swoistą prawniczą ideologią, czyli zasada podziału, w Polsce nie znajduje odbicia w rzeczywistości"
"Przyjąłbym założenie, że to, co jest swoistą prawniczą ideologią, czyli zasada podziału, w Polsce nie znajduje odbicia w rzeczywistości. Inaczej mówiąc, że na gruncie polskiej praktyki konstytucyjnej, trudno niejednokrotnie odróżnić stosowanie prawa od jego stanowienia" - powiedział.
L. Kaczyński przywołał w tym kontekście Trybunał Konstytucyjny. Jak zaznaczył z analizy jego orzecznictwa mogłoby wynikać "wiele jasno sformułowanych norm prawnych".
"Jeżeli byśmy zapytali sędziów Trybunału Konstytucyjnego, przy całym moim olbrzymim szacunku (tak się złożyło, że wielu z nich to moi koledzy ze studiów), to oni by powiedzieli, że oni prawa nie tworzą, oni prawo jedynie stosują. To samo powiedzieliby sędziowie Sądu Najwyższego, jego orzeczenia czasem mają podobny charakter" - powiedział Kaczyński.
"Uzasadnialiby, że proces, który zachodzi w trakcie wydawania orzeczenia nie jest procesem prawotwórczym, a jedynie jest procesem wykładni" - dodał Kaczyński.
Zdaniem prezydenta, są to bardzo istotne problemy, dotyczące nie tylko Polski. "Żyjemy w świecie, a w szczególności, żyjemy w kraju, w którym władza korporacji sędziów jest władzą olbrzymią. Jest to władza jednych ludzi nad drugimi, trzeba o tym pamiętać" - podkreślił prezydent.
Projekt nowelizacji ustawy o finansowaniu KUL
Rektor KUL ks. prof. Stanisław Wilk podziękował prezydentowi Kaczyńskiemu za jego projekt nowelizacji ustawy o finansowaniu KUL, którą Sejm przyjął 10 października. W myśl nowelizacji uczelnia będzie mogła korzystać ze środków publicznych na rozbudowę infrastruktury dydaktycznej, co dotychczas było niemożliwe.
W inauguracji oprócz prezydenta, wzięli udział m.in. rektorzy innych szkół wyższych z Polski, parlamentarzyści, przedstawiciele władz samorządowych, prymas Polski Józef Glemp oraz liczni biskupi polscy, a także zwierzchnik kościoła grecko-katolickiego bp Jan Martyniak oraz prawosławny arcybiskup lubelsko-chełmski Abel.
Katolicki Uniwersytet Lubelski powstał w 1918 r., w okresie, gdy po zaborach odradzała się wolna Polska. Obecnie na jego ośmiu wydziałach studiuje blisko 22 tys. studentów, a wykłada prawie 1200 nauczycieli akademickich.