"Zapowiedź prezydenta jest groźna z punktu widzenia interesu Polski" - powiedział Tusk dziennikarzom. Dodał, że jeśli nie uda się rozstrzygnąć sporu kompetencyjnego, wówczas, "w ostateczności" trzeba będzie zmienić konstytucję.

"100 proc. racji jest po naszej (rządu) stronie" - zapewniał. Tusk przyznał jednocześnie, że na obecnym szczycie prezydent Kaczyński "na tyle, ile potrafił, nie przeszkadzał". "Ale jego obecność nam nie pomagała" - dodał. (PAP)

icz/ laz/ ro/ bos/