W Zagłębiu Donieckim względny spokój. Separatyści mogliby się zgodzić na powrót na Ukrainę, jeśli dostaną gwarancje bezpieczeństwa.
Na 25 października zaplanowano na Ukrainie wybory lokalne. Własne wybory odwołały natomiast – a oficjalnie przeniosły na przyszły rok – separatystyczne republiki w Zagłębiu Donieckim. – To bezpośredni rezultat skoordynowanych działań Ukrainy i partnerów Kijowa na rozmowach w Nowym Jorku i Paryżu – komentował prezydent Petro Poroszenko. Sukces Kijowa i ustępstwo ze strony rosyjskich kuratorów separatystów jest efektem ostatniej rundy rozmów grupy normandzkiej. Ceną jest jednak zgoda Ukrainy na zamrożenie konfliktu na wschodzie Ukrainy i niepodgrzewanie atmosfery wokół Krymu, od miesiąca blokowanego przez Tatarów krymskich i ukraińską skrajną prawicę.
O deeskalacji na Wschodzie świadczy skuteczne wycofywanie broni o kalibrze mniejszym niż 100 mm (plus moździerze o kalibrze do 120 mm). Jest ona obecnie przenoszona na odległość powyżej 15 km od zajmowanych do tej pory pozycji. W ten sposób ma powstać 30-kilometrowa strefa zdemilitaryzowana. Pierwszy etap ma się dziś zakończyć. Drugi potrwa kolejne 24 dni. – Wejście w życie tego porozumienia, według mnie, może świadczyć o zakończeniu wojny. Mam nadzieję, że wszystkie lokalne starcia z użyciem broni palnej będą szybko identyfikowane i powstrzymywane – mówił Denys Puszylin, przedstawiciel samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej w grupie kontaktowej.