O poważną debatę na temat stanu polskiej armii, a nie "gierki wojska z administracją publiczną" zaapelował dziś szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysław Stasiak.

Szef BBN odniósł się w ten sposób do sporu między przedstawicielami rządu a Kancelarią Prezydenta na temat tego, kto pojedzie na najbliższy szczyt UE do Brukseli.

"Polski nie stać na marne i małe gierki wojska z administracją publiczną" - mówił Stasiak. "Jaki jest pomysł na marynarkę wojenną, na wojska specjalne, jak profesjonalizacja wojska będzie powiązana z modernizacją, której nie widać - to są tematy do dyskusji - przekonywał szef BBN. Podkreślił, że takim tematem - jak zaznaczył "z całym szacunkiem" - nie jest choroba pilota (który miałby pilotować drugi specjalny samolot do Brukseli).

Zapewnił, że prezydent Lech Kaczyński pojedzie na szczyt UE. Pytany o to, jak, odparł: "skutecznie". Dodał, że jest przekonany, że do rozmowy prezydenta i premiera (na temat składu delegacji na szczyt UE) dojdzie i "coś dobrego z tego wyjdzie".