Lewestam: Moralne niepokoje dziecioroba

grupa dzieci
grupa dzieciShutterStock
10 lipca 2015

Na wstępie mojego listu chciałabym zaznaczyć, że bez względu na to, co powiem za chwilę, nie pragnę zguby swoich dzieci. Wręcz przeciwnie, nawet je lubię. Lubię je w zasadzie bardzo, tak bardzo, że każdy, kto jest ślepy na ich niewątpliwy geniusz, zniewalającą aparycję i urzekającą osobowość, wydaje mi się godnym współczucia matołem.

Żal mi owego barana, który nie docenia ich śmiesznych, gumiatych łapek (młodsze) lub subtelnego poczucia humoru (starsze); żal mi go, bo wiem, jak to jest z wartościami takimi, jak piękno, dobro i gumiatość: są trochę jak lustro, i jak patrzy na nie małpa, apostoł nie może wyjrzeć. Tak, tak, nieprzychylny obserwatorze moich dzieci w tramwaju czy restauracji, twoja niechęć świadczy tylko o tobie, ciebie owa obojętność ośmiesza i na twoim miejscu – nie waham się tego powiedzieć wprost – złożyłabym rezygnację z członkostwa w grupie Homo sapiens, spłaciłabym długi i dokonała rytualnego samospalenia.

Mimo to od lat staram się znaleźć naprawdę dobry argument za posiadaniem dzieci i nie potrafię. A jest z czego wybierać – mnóstwo ludzi za dziećmi agituje i domaga się aktualizacji ich potencjalnych istnień. Wiele argumentów odwołuje się na przykład do interesu własnego: „Bo fajnie”, „Bo gumiate”, „Bo kto mi szklankę wody przyniesie”. Jest wiele innych, które przywołują interes innych ludzi („Bo ja to bym już wnuki bawił”, „Bo kto na te nasze emerytury”). Ale żaden z nich nie ma mocy i siły, o którą mi chodzi. Nie pytam bowiem, czy komuś od dzieci zrobi się fajniej, lepiej, lżej, ale czy to dobrze, że tak się stanie. Wiele rzeczy się nam przecież podoba (filmy pornograficzne), wiele rzeczy przydaje się jakimś ludziom (broń palna), wiele spraw czyni nasze życie lepszym (jak tanie są nasze tenisówki dzięki pracy nieletnich w Kambodży!), ale żadna z tych rzeczy nie jest dobra czy słuszna tylko dlatego, że ktoś na niej korzysta. Moje pytanie jest tymczasem normatywne, chcę wiedzieć, czy dzieci mieć powinniśmy; czy odziecić się jest moralnie. Szukam więc uzasadnienia, które pokaże, że nasze rozmnażanie jest słuszne, dobre, prawe, należyte. A przynajmniej nie jest złe. I ciągle nie mam.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png