Legionowo po zamieszkach: Coraz więcej niewygodnych pytań do policji

Legionowo Debata Spoleczna Bezpieczenstwo w Legionowie. Fot. Wojtek Górski
Legionowo Debata Spoleczna Bezpieczenstwo w Legionowie. Fot. Wojtek GórskiDziennik Gazeta Prawna
26 marca 2015

Dlaczego policjanci, którzy nadużyli uprawnień, nadal pracują na legionowskiej komendzie? Dlaczego wciąż jest nieobsadzonych 19 wakatów? Dlaczego nieoznakowane radiowozy nie zajmą się osobami urządzającymi nocne rajdy po ulicy Piłsudskiego? Czemu jest za mało patroli? Czy jest szansa, aby było w mieście więcej kamer?

Podczas środowej debaty na temat bezpieczeństwa w Legionowie padło pod adresem władz i organów ścigania sporo niewygodnych pytań. Nie brakowało też głosów poparcia i deklamowanych z sali podziękowań za to, że tak wspaniale i bezpiecznie żyje się w naszym mieście.

Debatę organizowano po tragicznym wypadku śmierci 19-letniego Rafała, który podczas zatrzymywania przez policję usiłował połknąć zawiniątko z marihuaną, którym się zadławił. O przyczynienie się do jego śmierci rodzina i przyjaciele chłopca oskarżyli policję. Przez trzy dni pod legionowską komendą odbywały się demonstracje. Nie obeszło się bez awantur, rzucania kamieniami i butelkami w funkcjonariuszy, zatrzymań.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.