Korea Północna - znów bez internetu. W sobotę późnym wieczorem w komunistycznej Korei nie działał zarówno internet, jak i sieć telefonii komórkowej 3G. Północnokoreańskie władze winą za zakłócenia obarczają Stany Zjednoczone.

Amerykańskie władze milczą w tej sprawie. Problemy z dostępem do internetu w Korei Północnej rozpoczęły się w miniony wtorek. Kilka dni wcześniej, amerykańskie FBI otwarcie oskarżyło władze w Pjongjangu o przeprowadzenie cyberataków na hollywoodzkie studio Sony Pictures, które wyprodukowało film "Wywiad ze Słońcem Narodu".



W ciągu ostatnich sześciu dni ograniczony został dostęp do stron internetowych głównych północnokoreańskich mediów. Infrastruktura teleinformatyczna do komunistycznej Północy dostarczana jest przez jedną z chińskich firm telekomunikacyjnych. Chińskie władze kategorycznie zaprzeczyły, że miały jakikolwiek związek z problemami w dostępie do internetu na Północy.



O problemach tych piszą już także chińskie media. Agencja Xinhua nadała depeszę z Pjongjangu, która - jak napisano - została podyktowana przez telefon podłączony do tradycyjnych łączy kablowych.