Zginął podczas akcji uwalniania go przez amerykańskie i jemeńskie siły zbrojne z rąk al-Kaidy.
Urodzony w Wielkiej Brytanii Luke Somers został porwany we wrześniu ubiegłego roku w stolicy Jemenu, Sanie. W środę w internecie pojawiło się nagranie wideo, na którym domniemani porywacze grożą jego zabiciem. Dzień później Amerykanie ujawnili, że w zeszłym miesiącu próbowali już - bezskutecznie - odbić go z rąk terrorystów.