Brytyjscy politycy przekonują, że skłonią Brukselę do ustępstw. Ale jeśli Londyn chce samemu decydować o polityce imigracyjnej, nie ma innego wyjścia, jak tylko wystąpić z Unii Europejskiej
Najbliższe pół roku będzie w Wielkiej Brytanii prawdziwym festiwalem pomysłów na ograniczenie napływu imigrantów. W związku z coraz lepszą sytuacją gospodarczą kraju to właśnie imigracja – zwłaszcza ta wewnątrz Unii Europejskiej, a więc także z Polski – wysuwa się jako główny temat w kampanii przed majowymi wyborami parlamentarnymi.
Przedsmak tego, co nas czeka, mieliśmy już podczas przeprowadzonych w ciągu ostatniego miesiąca dorocznych konferencji programowych partii politycznych. Temat imigracji był obecny praktycznie we wszystkich wystąpieniach liderów, a pod wpływem oczekiwań opinii publicznej zwolennikami ograniczenia zasady swobodnego przepływu osób stały się nawet partie proeuropejskie. Inna sprawa, że przedstawiane pomysły są na razie mało konkretne i – o ile Wielka Brytania nie zdecyduje się na radykalne rozwiązanie w postaci wyjścia z Unii – będą trudne do wprowadzenia w życie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.