Rosyjskie dzienniki w dosyć pesymistycznym tonie opisują wczorajsze spotkanie na szczycie w Mińsku, poświęcone Ukrainie. Dominuje teza, że wielogodzinne rozmowy z udziałem przywódców Ukrainy, Rosji, Białorusi i Kazachstanu praz przedstawicieli Unii Europejskiej zakończyły się bez widocznych rezultatów.

Dziennik "Moskowskij Komsomolec" zauważa, że prezydent Władimir Putin po rozmowach podszedł do dziennikarzy około godziny 2 w nocy i był niezwykle skąpy w słowach. "Jasne jest tylko jedno: przywódcy omówili cały kompleks wzajemnych relacji ale widocznych punktów wspólnych na razie nie znaleźli"- czytamy w gazecie.

Dziennik cytuje słowa prezydenta Putina który oceniając spotkanie stwierdził, że było ono pozytywne ."Prawdę mówiąc ja nie wiem czy to się wszystko zakończy" - przyznał przy tym rosyjski lider.

Korespondent rosyjskiej gazety "Kommiersant" napisał z kolei, że po spotkaniu w Mińsku "Rosja i Ukraina oddaliły się od siebie. Dystans między Putinem i Poroszenką wzrósł - i to wyraźnie".

Dziennik "Izwiestia" zauważa zaś, że "Rosja ostrzegła Ukrainę" , iż jej umowa stowarzyszeniowa z Unią Europejską zmusi Rosję i państwa Unii Celnej do ochrony swych rynków.