"Sankcje są ponad 10 razy bardziej dokuczliwe dla Rosji niż dla Unii Europejskiej" - przekonuje w rozmowie z dziennik.pl Jacek Saryusz-Wolski. Eurodeputowany Platformy Obywatelskiej mówi również o tym, jakie kolejne kroki może podjąć Bruksela w odpowiedzi na embarga i zakazy wprowadzone przez Moskwę.
Dominika Ćosić: Czy Pana zdaniem kraje Unii Europejskiej spodziewały się, że sankcje na Rosję spotkają się z retorsją z jej strony?
Jacek Saryusz-Wolski, eurodeputowany PO: Może nie wszystkie, ale te sankcje zostały mądrze przemyślane. Brano pod uwagę różne warianty ich zastosowania, starając się tak dobrać sankcje, by były najmniej dokuczliwe dla Unii i nie stały się bronią obosieczną.
Ale przyzna Pan, że uderzenie rosyjskie - czyli zakaz lotów nad Syberią dla samolotów europejskich - niektórych zaskoczyło.
Może. Najważniejsze z naszego punktu widzenia jest to, że sankcje summa summarum są o wiele bardziej, ponad 10-krotnie dokuczliwe dla Rosji niż dla Unii. Jeszcze raz powtórzę: sankcje uderzą w Rosję. A co do zakazu lotów nadsyberyjskich, to Rosja powinna się liczyć z możliwością działania zwrotnego - wprowadzenia zakazu lotów samolotów rosyjskich nad państwami unijnymi. Oznaczałoby to dla Moskwy kolosalne straty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.