W przeszłości francuscy politycy niechętnie uznawali wojenny dług wdzięczności swego kraju wobec Wielkiej Brytanii. W 2009 roku prezydent Nicolas Sarkozy nie zaprosił nawet królowej na obchody 65. rocznicy lądowania w Normandii. Zdaniem brytyjskich mediów, prezydent Hollande jako pierwszy francuski polityk przełamał te kompleksy i obecna wizyta królowej we Francji przebiega pod znakiem wdzięczności dla Brytyjczyków za wyzwolenie.
5 czerwca uroczystości rocznicowe rozpoczęły się w Portsmouth w południowej Anglii, skąd 5 czerwca 1944 roku wyruszyła do Normandii znaczna część ogromnej flotylli inwazyjnej złożonej z prawie 900 okrętów i 700 statków handlowych.
W samej Normandii zebrali się natomiast weterani desantu powietrznego, który dzień przed inwazją miał przeciąć Niemcom drogi do przyczółka. Przybył tam również brytyjski następca tronu, książę Walii, jako honorowy dowódca pułku spadochronowego.